Policjant po służbie zwrócił im uwagę. Bili, kopali, chcieli wypchnąć z autobusu

Warszawa

TVN24Do sądu trafił akt oskarżenia

Weszli z piwem do autobusu i puścili muzykę. Zwyzywali pasażera, który zwrócił im uwagę. Zareagował policjant po służbie. Wtedy - jak ustaliła prokuratura - dwaj mężczyźni zaczęli go bić i kopać, próbowali wypchnąć z autobusu, jeden z nich zaatakował butelką po piwie. Jest akt oskarżenia w sprawie napaści na funkcjonariusza.

- Prokuratura Rejonowa Warszawa Ochota skierowała akt oskarżenia przeciwko 25-letniemu Danielowi F. oraz 28-letniemu Mateuszowi F., sprawcom czynnej napaści na funkcjonariusza policji w autobusie komunikacji miejskiej linii numer 717 - poinformował Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Muzyka, wulgaryzmy, piwo

Do zdarzenia doszło 12 września 2018 roku. Jak podaje prokuratura, około godziny 19 do autobusu jadącego w kierunku Piastowa weszli oskarżeni bracia. Wszystkie miejsca były zajęte. Mężczyźni od razu włączyli muzykę i zaczęli pić piwo. Starszy mężczyzna zwrócił im uwagę. Odpowiedzieli wulgaryzmami.

- W obronie starszego mężczyzny stanął policjant, który wracał ze służby. Był w cywilnym ubraniu. Poprosił braci, by się uspokoili. Kiedy to nie przyniosło skutku, poinformował, że jest policjantem. Wówczas oskarżeni go zaatakowali – opisuje Łukasz Łapczyński.

Według prokuratury mężczyźni bili i kopali go po całym ciele. Próbowali go też wypchnąć z autobusu, kiedy ten zatrzymał się na przystanku. W pewnym momencie jeden z braci uderzył pokrzywdzonego trzymaną w dłoni butelką po piwie.

Kierowca zatrzymał autobus i zamknął drzwi. Wspólnie z innymi pasażerami pomogli policjantowi. Na miejsce wezwano patrol policji. Bracia zostali zatrzymani. Obaj byli pijani.

Przyznali się i odmówili wyjaśnień

Starszy brat podczas pierwszego przesłuchania przyznał się do winy. Jednak podczas drugiego i trzeciego odmówił składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania. Mateusz F. nie był wcześniej karany. Sąd zdecydował o dozorze policyjnym dla 28-latka.

Młodszy brat podczas przesłuchań zachował się w identyczny sposób. Daniel F. dopuścił się zarzucanego mu przestępstwa w warunkach recydywy. Jak podali śledczy, w kwietniu 2015 roku opuścił areszt po odbyciu kary trzech lat więzienia za rozbój i kradzież z włamaniem. Dlatego trafił do aresztu.

CZYTAJ TEŻ O ATAKU NA POLICJANTA W CENTRUM:

Napaść na policjanta (nagranie z monitoringu) - I Komenda Stołeczna Policji
wideo 2/4

kz/b