Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE DROGOWYM

Szóstego grudnia weszły w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

Policja wyjaśnia, kto polecił badać wariografem zgłaszających kradzieże aut

Warszawa

TVN24Wraca sprawa badania wariografem zgłaszających kradzieże aut

Komendant główny policji Jarosław Szymczyk tłumaczy się posłom z polecenia wydanego funkcjonariuszom z Mokotowa, dotyczącego pozyskiwania zgody na badanie wariografem od osób zgłaszających kradzież pojazdu.

W środę w Sejmie Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych dyskutuje nad sytuacją w stołecznym garnizonie policji.

Poseł Platformy Obywatelskiej Marek Wójcik przypomniał o sprawie, o której w grudniu pisaliśmy na tvnwarszawa.pl. Chodziło o polecenie wydane policjantom na Mokotowie, aby zdobywać zgody na badanie wariografem osoby, które zgłaszały kradzieże samochodów. - Tam chodziło również o to, aby o odmowie poddania się takiemu badaniu informować firmy ubezpieczeniowe - mówił poseł.

Odnosząc się do tych słów szef KGP zapewnił, że "to polecenie zostało odwołane".

"Bardzo krótko obowiązywało"

- Faktycznie takie polecenie się pojawiło w komendzie stołecznej. Ono bardzo krótko obowiązywało. Zostało przez pana komendanta stołecznego natychmiast wycofane, a w sprawie wszczęto czynności wyjaśniające, które trwają. Nie było podstaw do wydania takiego polecenie i zastosowania tego typu procedur - powiedział nadinspektor Szymczyk.

- W żadnym z przypadków tego typu procedura nie została wdrożona, nie została zrealizowana. Zapewniam, że to polecenie jest odwołane. Wyjaśniamy kto i dlaczego je wydał. Jeśli te osoby zostaną zidentyfikowane oczywiście tu są kwestie odpowiedzialności dyscyplinarnej - podkreślił szef KGP.

Jak pisał dziennikarz tvn24.pl, według oficjalnych wyjaśnień rzecznika stołecznej policji, pismo komendanta z Mokotowa było efektem nieporozumienia. - Niewłaściwie zostały zinterpretowane polecenia zawarte w piśmie komendy stołecznej, w którym wskazano, że przyjęcie oświadczenia o możliwości poddania się badaniom wariograficznym powinno nastąpić dopiero w momencie, gdy w toku prowadzonego postępowania zaistniały poważne wątpliwości co do wiarygodności zaistniałego przestępstwa - wyjaśniał rzecznik.

Ostatecznie - jak przyznał - odwołano "niewłaściwe polecenia służbowe".

Sfingowane kradzieże

Przypomnijmy, w 2017 roku w Warszawie zginęło 1707 samochodów. Tylko w pięciu przypadkach policjanci odkryli, że kradzież została sfingowana aby wyłudzić odszkodowanie. W 2016 roku zaś samych kradzieży aut było więcej - aż 1813. Wśród nich 11 "zgłoszeniówek".

Czytaj też o złapanych przez policję na gorącym uczynku, gdy demontowali kradzione auto:

Demontowali skradziony w Niemczech samochód
ksp

PAP/kw/b