Policja szuka odpowiedzialnych za puszczanie lampionów

Warszawa

Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.plLampiony na gałęziach

Na wniosek dyrekcji warszawskiego zoo policja zajęła się sprawą zaśmiecania terenu ogrodu chińskimi lampionami.

W ogrodzie zoologicznym, gdzie zużyte lampiony zaśmieciły wybiegi dla zwierząt, pojawiła się policja.

- W poniedziałek dokonaliśmy oględzin miejsca. Po tym dyrekcja zoo złożyła zawiadomienie o zaśmiecaniu. Jest to wykroczenie, dlatego będziemy szukać osób za to odpowiedzialnych – powiedział Mariusz Mrozek, rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji.

Za zaśmiecanie grozi mandat 500 złotych lub nagana.

Kolejne zgłoszenie na policję planuje złożyć Zarząd Oczyszczania Miasta. To właśnie ZOM oczyszczał z lampionów m.in. parki i ulice.

- Aktualnie szacowane są koszty usunięcia lampionów z drzew. Przybliżony koszt będzie znany w środę. Dopiero wtedy zostanie złożone zawiadomienie na policję wnioskujace o ściganie sprawcy - poinformowała Krystyna Rafalska z ZOM.

Interwencje straży miejskiej

Interwencje podejmowała również straż miejska. W jednym przypadku zalegające lampiony zauważyli sami strażnicy: na Wybrzeżu Helskim oraz na ternie Parku Praskiego.

– Kolejne dwa zgłoszenia były od mieszkańców, którzy również wskazali okolice Wybrzeża i parku – powiedziała Monika Niżniak, rzeczniczka prasowa straży miejskiej.

Organizatorzy przepraszają

O latających lampionach pisaliśmy w piątek. Późnym wieczorem tysiące kolorowych balonów rozświetliło niebo nad stolicą. Następnego dnia rano robiły znacznie gorsze wrażenie. Ich pozostałości zaśmieciły m.in. park Praski i okolice fontann na Podzamczu.

Spore zamieszanie spowodowały też w zoo, gdzie lądowały m.in. na wybiegach.

Organizatorzy akcji puszczania chińskich lampionów przepraszają za bałagan i zapowiadają, że to koniec projektu Noc Lampionów. W specjalnym oświadczeniu zadeklarowali też, że chcą przekazać darowiznę wspierającej warszawskie zoo fundacji Panda.

bf/roody