Policja strzeże brzegu Wisły. "Chętnych na skarby nie brakuje"

Warszawa

Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.plWysychająca Wisła odsłania skarby

Przy rekordowo niskim poziomie Wisła odkrywa kolejne skarby. I choć z brzegu nie widać nic poza kamieniami i błotem, chętnych do poszukiwań cennych znalezisk nie brakuje. Terenu nabrzeża po prawej stronie rzeki, między mostami Gdańskim a Grota-Roweckiego, pilnuje straż miejska i policja.

Na miejscu z kamerą był też nasz reporter. - Na długości około 400 metrów rozwieszona jest taśma straży miejskiej, zapewne po to, by ludzie nie schodzili ze ścieżki i nie podchodzili zbyt blisko do wody - mówi Lech Marcinczak.

Jak dodaje, na miejscu są strażnicy miejscy, policjanci i pracownicy firmy ochroniarskiej.

Liczą na kolejne skarby

Archeolodzy przyznają, że ze względu na rekordowo niski poziom, Wisła odkrywa kolejne skarby.

- Cały czas kontynuujemy poszukiwania. Na razie nie możemy powiedzieć o żadnych spektakularnych odkryciach, ale mamy nadzieję, że Wisła odkryje kolejne szwedzkie skarby - mówi tvnwarszawa.pl Michał Krasucki, zastępca stołecznego konserwatora zabytków.

Mowa o badaniach doktora Huberta Kowalskiego z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego. Jego zespół kilka lat temu wydobył z Wisły zabytki architektoniczne, zatopione przez Szwedów podczas potopu.

W tym roku rekordowo niski stan wody po raz pierwszy pozwolił archeologom na przeprowadzenie badań także na nabrzeżu. Jak podkreśla jednak Krasucki, niski poziom Wisły przyciąga nad wodę nie tylko zawodowych poszukiwaczy wiślanych skarbów. - Chętnych jest dużo, dlatego poprosiliśmy straż miejską o zabezpieczenie terenu prac - wyjaśnia w rozmowie z nami.

W ciągu ostatnich tygodni niski poziom Wisły odsłonił m.in. wrak statku na wysokości ul. Wilanowskiej czy wagonik kopalniany, który był prawdopodobnie wykorzystywany przy budowie Trasy W-Z.

Poszukiwania skarbów w Wiśle | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Poszukiwania skarbów w Wiśle | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Poszukiwania skarbów w Wiśle | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Wysychająca Wisła odsłania skarby | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Wysychająca Wisła odsłania skarby | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Poszukiwania skarbów w Wiśle | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Poszukiwania skarbów w Wiśle | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Poszukiwania skarbów w Wiśle | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Poszukiwania skarbów w Wiśle | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Poszukiwania skarbów w Wiśle | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Poszukiwania skarbów w Wiśle | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Wysychająca Wisła odsłania skarby | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Wysychająca Wisła odsłania skarby | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Poszukiwania skarbów w Wiśle | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl

Nie tylko profesjonaliści

Archeolodzy podkreślają, że na poszukiwania trzeba mieć zgodę, a w przypadku znalezienia rzeczy mającej wartość historyczną pierwszy telefon należy wykonać do konserwatora zabytków.

Prace archeologiczne nad Wisłą są prowadzone od czterech lat. Odnaleziono m.in. fragmenty dekoracji rzeźbiarskich z XVII w. i fontann z rezydencji królewskich. W tym roku pojawiły się fragmenty starej łodzi, butelki prawdopodobnie z XVIII w. i części ławek z mostu Poniatowskiego z początku XX w.

CZYTAJ WIĘCEJ O WYSYPIE SKARBÓW NAD WISŁĄ

Najcenniejsze znaleziska trafiają do muzeum:

Archeolodzy mają pełne ręce roboty
Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl

kś/sk