Przygotuj się na:

WEEKENDOWE UTRUDNIENIA

Nachodzący weekend będzie pracowity dla drogowców i wodociągowców. Ci pierwsi dokończą naprawę nawierzchni buspasa w alei Stanów Zjednoczonych, drudzy będą działać na Płockiej. Zmiany w organizacji ruchu spowoduje też białołęcki Bieg Wolności i Warszawskie Spotkanie Wigilijne na Pradze Północ.

Policja: strzelał do partnera swojej byłej, wcześniej ją nękał. Został aresztowany

Warszawa

kspPolicja zatrzymała podejrzanego mężczyznę

Sąd aresztował 28-letniego Przemysława M., podejrzanego o usiłowanie zabójstwa. Mężczyzna strzelił do nowego partnera swojej byłej partnerki. W czerwcu M. został skazany za nękanie kobiety i groźby pod jej adresem. Teraz grozi mu dożywocie.

- Przemysławowi M. został przedstawiony zarzut usiłowania zabójstwa w zamiarze bezpośrednim. We wtorek skierowaliśmy do Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi Północ wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. Tego samego dnia został uwzględniony - poinformowała prokurator Renata Mazur z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Dodała, że M. spędzi w areszcie trzy miesiące. Później środek zapobiegawczy może zostać przedłużony.

Broń zostawił w miejscu, w którym przebywał

Policjanci zatrzymali Przemysława M. w poniedziałek przed godziną 15 na skrzyżowaniu ulicy Szwedzkiej i alei Solidarności w Warszawie. Poszukiwany mężczyzna jechał samochodem. W zatrzymaniu brało udział kilkunastu uzbrojonych funkcjonariuszy.

Mężczyzna był poszukiwany przez dziewięć dni. Akcję prowadzili funkcjonariusze Wydziału Terroru Kryminalnego i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji. Sprawę traktowano priorytetowo, bo mężczyzna mógł być uzbrojony.

- Sprawdzaliśmy około 30 adresów, pod którymi Przemysław M. mógł przebywać. Do poszukiwań i przeszukań wykorzystany został także śmigłowiec - powiedział komisarz Sylwester Marczak, rzecznik KSP.

Podczas zatrzymania Przemysław M. nie miał przy sobie broni. Czechosłowacki pistolet maszynowy typu Škorpion znaleziono podczas przeszukania miejsca, w którym się ukrywał. Znaleziono tam także 320 gramów marihuany, za których posiadanie zarzuty usłyszał jednak krewny 28-latka.

"Nękał byłą partnerkę"

Przemysław M. był poszukiwany w związku ze zdarzeniami z 7 lipca w Markach. Zjawił się tam na posesji byłej partnerki, gdzie odbywała się rodzinna impreza. Na tarasie znajdowało się kilkanaście osób, w tym czworo dzieci. - Podejrzany oddał strzał najprawdopodobniej z broni palnej w kierunku obecnego partnera pokrzywdzonej kobiety. Ranny w brzuch mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie był operowany – informował wtedy Saduś.

Jak ustaliła PAP, 28-latek przez kilka miesięcy po rozstaniu nękał byłą partnerkę, wielokrotnie groził jej i jej matce pozbawieniem życia, obrzucił jej dom szklanymi butelkami, a w marcu ostrzelał budynek z pistoletu na gumowe naboje kaliber 10 mm. Został wtedy zatrzymany, a później oskarżony. Sąd Rejonowy w Wołominie 22 czerwca skazał go na rok więzienia, a jednocześnie zwolnił z aresztu. Sędzia Jacek Kulesza argumentował to postawą oskarżonego, który przyznał się do zarzutów, a także nieprawomocnością wyroku.

Dwa tygodnie po opuszczeniu aresztu Przemysław M. pojawił się w Markach z bronią. Postrzelonemu mężczyźnie i byłej partnerce Przemysława M. na czas poszukiwań podejrzanego przydzielono policyjną ochronę.

ZOBACZ TEŻ MATERIAŁ O STRZELANINIE W ZĄBKACH:

Rzecznik policji o zdarzeniu TVN24
wideo 2/3

PAP/kz/ec/b