Przygotuj się na:

WEEKENDOWE UTRUDNIENIA

Nachodzący weekend będzie pracowity dla drogowców i wodociągowców. Ci pierwsi dokończą naprawę nawierzchni buspasa w alei Stanów Zjednoczonych, drudzy będą działać na Płockiej. Zmiany w organizacji ruchu spowoduje też białołęcki Bieg Wolności i Warszawskie Spotkanie Wigilijne na Pradze Północ.

Policja sprawdza czemu uczniowie dostali porno zamiast bajki

Warszawa

Google EarthPolicja prowadzi śledztwo w sprawie pornograficznych treści

Komisariat na Białołęce prowadzi postępowanie sprawdzające, dotyczące przekazania uczniom kserokopii fragmentu książki, która miała być lekturą, a okazała się jej pornograficzną parodią.

Postępowanie zostało wszczęte po zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożonym przez dyrekcję szkoły.

- Sprawdzamy, czy informacje przekazane nam w zawiadomieniu są prawdziwe. W tej chwili nie możemy jeszcze określić, czy w tej sprawie będzie prowadzone śledztwo - mówi Paulina Onyszko z północnopraskiej komendy rejonowej.

Jakie przestępstwo

Sprawa została zgłoszona w komisariacie na Białołęce. Jednak, jak informuje Paulina Onyszko, teraz zajmuje się nią wydział dochodzeniowo-śledczy Komendy Rejonowej Warszawa VI, czyli jednostka wyższa rangą.

Policja nie informuje, o jakie przestępstwo chodzi. Z analizy przepisów wynika, że zawiadomienie może dotyczyć "udostępniania małoletnim poniżej 15. roku życia treści pornograficznych". To przestępstwo opisane w artykule 200 § 3 Kodeksu karnego. Grozi za to do trzech lat więzienia.

Na razie jednak nie ma pewności, czy to, co wydarzyło się w szkole, w ogóle było przestępstwem. Po to właśnie wszczęto postępowanie sprawdzające. Dopiero po jego zakończeniu zapadnie decyzja, czy wszczynać normalne śledztwo, czy nie.

Inna treść niż oryginał

O sprawie pisaliśmy po raz pierwszy trzy tygodnie temu. Zaalarmowali nas rodzicie, którzy zauważyli niestosowne fragmenty lektury, z którą uczniowie mieli zapoznać się na lekcji języka polskiego.

Okazało się, że osoba pracująca w bibliotece szkolnej, która została poproszona o udostępnienie uczniom lektury, przygotowała wydruki z elektronicznej wersji książki. Wszystko wskazuje na to, że nikt nie zweryfikował, czy plik opisany imieniem i nazwiskiem autora oraz tytułem wskazanym przez nauczycielkę języka polskiego, był zgodny z oryginałem.

W efekcie w ręce dzieci trafiła pornograficzna parodia znanej bajki.

Konsekwencje pomyłki

W sprawie treści pornograficznych interweniował Urząd Dzielnicy Białołęka. Jak przekazała nam rzecznik Marzena Gawkowska, osoba, która dokonała wydruku niewłaściwej wersji tekstu, nie pracuje już w szkole. Natomiast wobec nauczycielki, na lekcjach której te materiały zostały udostępnione uczniom, zostały wyciągnięte konsekwencje służbowe.

Dyrekcja szkoły została też poproszona o wyjaśnienia przez warszawskie kuratorium. "Nie wpłynęły żadne skargi i interwencje od rodziców dotyczące tej sprawy. Niemniej sytuacja w szkole jest przez nas monitorowana, w szczególności w obszarze zapewnienia uczniom właściwego wsparcia psychologiczno-pedagogicznego" - pisał Andrzej Kulmatycki, rzecznik kuratorium.

Wicedyrektor białołęckiej podstawówki przekazała nam w oświadczeniu, że rodzicie i uczniowie zostali przeproszeni za zaistniałą sytuację. Rodzice zostali też poproszeni o zwrot materiałów, które trafiły do uczniów.

Zobacz też materiały o policyjnych zatrzymaniach pedofilów:

Policja w Hiszpanii rozbiła międzynarodową siatkę pedofilskąPolicia National
wideo 2/3

kk/pm