Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Policja: pierwsze materiały dotyczące marszu z 11 listopada w prokuraturze

Warszawa

Rzecznik policji o postępowaniu po marszu narodowców TVN24
wideo 2/4

Policja przekazała do prokuratury pierwszą partię materiału dowodowego zgromadzonego podczas marszu narodowców, który odbył się 11 listopada w Warszawie - poinformował we wtorek rzecznik Komendy Głównej Policji młodszy inspektor Mariusz Ciarka.

Policja przekazała do prokuratury pierwszą partię materiału dowodowego zgromadzonego podczas marszu narodowców, który odbył się 11 listopada w Warszawie - poinformował we wtorek rzecznik Komendy Głównej Policji młodszy inspektor Mariusz Ciarka.

Jeszcze wczoraj policja informowała, że przegląda przegląda nagrania z obchodów 11 Listopada pod kątem naruszenie prawa. - Dziś pierwsza partia materiału dowodowego zgromadzonego przez nas została przekazana do prokuratury tak, aby w międzyczasie prokuratorzy mogli także pracować nad tym materiałem - powiedział dziennikarzom we wtorek rzecznik Komendy Głównej Policji.

"Jak najszybsza analiza"

Według danych policji 11 listopada odbyło się 308 wydarzeń związanych z obchodami Święta Niepodległości. Uczestniczyło w nich ponad 65 tysięcy osób.

Rzecznik KGP podkreślił, że w pierwszej kolejności policja skupia się na największym zgromadzeniu, czyli na marszu, który odbył się w Warszawie. - Po zebraniu całego materiału dowodowego on również trafi do prokuratury - powiedział Ciarka.

We wtorek szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Błaszczak poinformował, że zobowiązał policję do jak najszybszej analizy treści propagowanych podczas wszystkich zgromadzeń, które odbyły się 11 listopada, pod kątem ścigania z urzędu sprawców z art. 256 Kodeksu karnego, między innymi propagowania faszyzmu lub totalitaryzmu.

Jeszcze 11 listopada Mariusz Błaszczak, pytany przez jednego z dziennikarzy na konferencji prasowej o ocenę haseł znajdujących się na transparentach uczestników marszu narodowców ("Biała Europa", "Wszyscy różni, wszyscy biali"- red.), powiedział: proszę nie ulegać takim skojarzeniom jednoznacznym.

Przyznał też, że nie widział tych transparentów, jednak ważne jest, "żeby wszystkiego nie przyrównywać do tezy i nie przyporządkowywać temu zdarzeń i zjawisk".

- Na tym polega wolność, że możemy analizować te przypadki w sposób zupełnie otwarty i swobodny, bez żadnych przywiązań do skojarzeń - mówi.

60 tysięcy w marszu

W sobotę ulicami Warszawy w marszu narodowców przeszło - jak szacuje policja - około 60 tysięcy osób. Uczestnicy marszu oprócz polskich flag, biało-czerwonych opasek z kotwicą Polski Walczącej, emblematem Narodowych Sił Zbrojnych i napisem "Śmierć wrogom ojczyzny" trzymali także inne transparenty. Na niektórych z nich można było przeczytać: "Wszyscy różni, wszyscy biali", "Europa będzie biała albo bezludna", "Biała Europa braterskich narodów". Skandowano hasła: "Bóg, honor i ojczyzna", "Polski przemysł w polskich rękach", "Naszą drogą nacjonalizm", "Precz z lewactwem", "Polska katolicka, nie laicka".

Marsz narodowców w 2017 rokuTVN24
wideo 2/4

PAP / mp /