Policja opisuje, jak znalazła się Zosia. Dwie osoby z zarzutami

Warszawa

Kradzież Zosi nagrały kamery | Facebook Schronisko na Paluchu
Kradzież Zosi nagrały kamery | Facebook Schronisko na Paluchu
Kradzież Zosi nagrały kamery | Facebook Schronisko na Paluchu
Kradzież Zosi nagrały kamery | Facebook Schronisko na Paluchu
Kradzież Zosi nagrały kamery | Facebook Schronisko na Paluchu
Kradzież Zosi nagrały kamery | Facebook Schronisko na Paluchu
Kradzież Zosi nagrały kamery | Facebook Schronisko na Paluchu
Kradzież Zosi nagrały kamery | Facebook Schronisko na Paluchu
Kradzież Zosi nagrały kamery | Facebook Schronisko na Paluchu
Kradzież Zosi nagrały kamery | Facebook Schronisko na Paluchu

We wtorek policjanci odzyskali amstaffa skradzionego ze schroniska na Paluchu. Czworonoga znaleźli w aucie zaparkowanym przy jednej z wolskich ulic. Dwoje 25-latków usłyszało zarzuty kradzieży.

Zosia zaginęła w ubiegłą sobotę. O pomoc w jej poszukiwaniach apelowali opiekunowie ze schroniska na Paluchu.

Psa zauważyła we wtorek kobieta przechodząca ulicą Ogrodową. Był w jednym z samochodów zaparkowanych przy ulicy. To ona zawiadomiła policję.

Jak czytamy na stronie wolskiej komendy rejonowej, po dotarciu na miejsce, funkcjonariusze skontaktowali się z pracownikami schroniska, którzy rozpoznali amstaffa. W tym czasie do auta podeszły dwie osoby: kobieta i mężczyzna. Oboje mieli tłumaczyć, że czworonóg jest ich własnością i znaleźli go kilka dni wcześniej na ulicy.

Policjanci zatrzymali obie osoby ze względu na podejrzenie kradzieży. W środę odbyło się przesłuchanie. - 25-latkowie usłyszeli zarzut kradzieży, następnie zostali zwolnieni z policyjnego aresztu - wyjaśnia Marta Sulowska z wolskiej policji.

Amstaff wrócił już do swoich opiekunów.

Wesoła sześciolatka

O kradzieży amstaffa informowaliśmy w niedzielę.

- To się stało w sobotę między godziną 13 a 14. Dwóch mężczyzn i jedna kobieta musieli po prostu podejść do boksu i wyprowadzić psa. W poniedziałek będziemy oglądać nagranie z monitoringu. Suka rasy amstaff jest wysterylizowana, przyjazna - powiedziała redakcji Kontaktu 24 Magdalena Kopik, opiekunka zwierzęcia.

Zosia ma sześć lat. Jak mówią pracownicy schroniska, jest wesoła i energiczna, ma łagodny charakter i bardzo lubi ludzi.

ZOBACZ MATERIAŁY O WYBORACH KUNDELKA ROKU:

Wybory Najsympatyczniejszego Kundelka RokuArtur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl
wideo 2/2

kk/mś