Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE RUCHU

Szóstego grudnia wchodzą w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

Policja o lanym poniedziałku: "Nie będziemy pobłażliwi"

Warszawa

Andrzej Browarek, biuro prasowe Komendy Stołecznej Policji

Lany poniedziałek tak, ale bez przesady. Oblewanie tych, którzy sobie tego nie życzą, to chuligański wybryk. - Nie będziemy pobłażliwi - zapowiada policja.

- Z roku na rok odnotowujemy coraz mniej wybryków chuligańskich w trakcie śmigusa dyngusa. Tego dnia jest więcej patroli na mieście. Policjanci nie będą pobłażliwi - ostrzega Andrzej Browarek, z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji.

- Kubeł wody wylany na głowę przypadkowej osoby, która sobie tego nie życzy, nie jest tradycją, tylko chuligańskim wybrykiem. A oblewanie wodą jadących samochodów może prowadzić do tragicznych wypadków - powiedział PAP Krzysztof Hajdas, z wydziału prasowego Komendy Głównej Policji.

Więcej patroli

W poniedziałek na ulicach, w parkach, w okolicach osiedli będzie więcej patroli policyjnych. Będziemy zwracać uwagę na to czy dobra zabawa nie przeradza się w chuligańskie wybryki - informuje Hajdas.

W ostatnich latach odnotowano przypadki, gdy młodzi ludzie wiadrami wody oblewali nie tylko przechodniów, ale też jadące ulicą samochody.

- Z roku na rok strażnicy odnotowują jednak coraz mniej incydentów związanych ze śmigusem-dyngusem - zauważa Monika Niżniak, rzeczniczka stołecznej straży miejskiej. - Jeszcze dwa lata temu organizowaliśmy specjalne działania w ramach lanego poniedziałku, teraz liczba zdarzeń spada - powiedziała. Jeśli już do takich incydentów dochodzi, to są to najczęściej głupie wybryki i głupie zachowania, polegające na wylewaniu dużej ilości wody do stojących autobusów i tramwajów na przystankach, zrzucanie worków napełnionych wodą z balkonów i okien. - W ubiegłym roku było 7 bądź 8 incydentów i żaden nie zakończył się środkami karnymi - powiedziała i dodała: - O ile śmigus-dyngus to tradycja i polewanie się wodą w momencie, kiedy osoby trzecie wyrażają na to zgodę, nie jest wykroczeniem, nie jest naruszeniem prawa, to w sytuacji kiedy tak nie jest, możemy mieć do czynienia z wybrykiem w myśl art. 51 kodeksu wykroczeń. Osoby nieletnie biorące udział w tego typu incydentach straż miejska przekazuje policji, która dalej prowadzi czynnoci. W przypadku osób dorosłych, możemy taką osobę ukarać mandatem. Oczywiście pod warunkiem, że został spełniony jeden warunek tzn. zostanie poszkodowana osoba - wyjaniła PAP Niżniak.

Wzmożone kontrole

Przez cały świąteczny weekend więcej policjantów będzie też na drogach m.in. krajowych i dojazdowych do miast. Będą sprawdzać szczególnie prędkość, z którą jadą kierowcy, ich trzewość i sposób przewożenia dzieci.

PAP/roody