Policja: cztery osoby trafiły do aresztu po piątkowym proteście

Warszawa

TVN24Do aresztu trafiły cztery osoby

- W piątek, w związku ze zgromadzeniem pod Sejmem do aresztu policyjnego trafiło czterech zatrzymanych - podał w sobotę rzecznik KSP kom. Sylwester Marczak. Jak dodał, podczas działań rannych zostało dwóch policjantów. Jak dodał, podczas działań rannych zostało dwóch policjantów.

Podczas piątkowego protestu przed Sejmem przeciwko zmianom w sądownictwie, doszło do przepychanek manifestantów z policjantami. Jak podała PAP, po godzinie 19 kilka osób zaczęło kopać barierki oddzielające teren Sejmu od ulicy. Po kilku minutach takich osób było więcej. Protestujący próbowali sforsować bariery i przedostać się na teren Sejmu. Wówczas kordon policji odsunął manifestujących na drugą stronę ulicy. Po chwili z tłumu mundurowi zabrali na komendę kilka osób.

W sobotę rzecznik KSP kom. Sylwester Marczak podał, że do aresztu trafiły cztery osoby.

- Czynności prowadzone są w kierunku naruszenia nietykalności policjantów - powiedział Sylwester Marczak.

Protestowali od środy

Demonstracja przeciw zmianom w sądownictwie - zorganizowana m.in. przez Obywateli RP, Ogólnopolski Strajk Kobiet i Komitet Obrony Demokracji - trwała przed Sejmem od środy.

W piątek Sejm uchwalił przygotowaną przez PiS nowelizację ustaw m. in. o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów, Krajowej Radzie Sądownictwa i o prokuraturze. Chodzi m.in. o zmiany procedur wyboru I prezesa SN i kwestie obsady stanowisk w tym sądzie. Za głosował klub PiS, przeciw był klub Kukiz'15, zaś kluby PO, Nowoczesnej i PSL-UED nie wzięły udziału w głosowaniu. Teraz ustawą zajmie się Senat.

Protesty przed SejmemTVN24
wideo 2/7

PAP/kz