Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Pole bitwy: Dworzec Centralny

Warszawa

Dworzec z reklamą... - fot. beznaswy.blox.pl
...i jeszcze bez - fot. beznaswy.blox.pl
Dworzec z reklamą... - fot. beznaswy.blox.pl
...i jeszcze bez - fot. beznaswy.blox.pl
Dworzec z reklamą... - fot. beznaswy.blox.pl
...i jeszcze bez - fot. beznaswy.blox.pl

Już nie tylko wielka reklama, którą opakowano Dworzec Centralny, lecz także sam jego remont są przedmiotem sporu. Tak wyczekiwaną wcześniej inwestycję teraz obrzydza konflikt pomiędzy projektantami przebudowy i zarządcą budynku, spółką Dworzec Polski.

Kiedy około tydzień wcześniej umawialiśmy się z przedstawicielami PKP na realizację nagrania, chcąc pokazać, jak dzięki modernizacji zmienia się Dworzec Centralny (jego najważniejsze elementy: hala główna, galerie handlowe, perony), nic nie zapowiadało burzy, jaka się wokół tego budynku rozpęta.

PKP firmuje swoje inwestycje na dworcach dumnym hasłem "Robi się!". Ale teraz słowo "remont" budzi także inne emocje.

- Ja Pani powiem, jak to wygląda - mówi z naciskiem na początek spotkania prezes Jacek Prześluga. - Ale mam mało czasu - zastrzega. Przy okazji narzeka, że za dużo czasu musi poświęcać dziennikarzom, którzy o dworzec go pytają.

Temu, że Dworzec Centralny stał się wyjątkowym przedmiotem zainteresowania zarówno mediów, jak i podróżnych - trudno zaprzeczyć.

Prezes prowadzi za pomocą środków masowego przekazu zażartą dyskusję z architektami z Towarzystwa Projektowego, które modernizację zaprojektowało. Strony przerzucają się oficjalnymi oświadczeniami.

A wszystko zaczęło się od wielkiej reklamy...

"Wybacz Warszawo"

Jacek Prześluga - to nazwisko dobrze ostatnio poznali warszawiacy. Prezes "wsławił się" pomysłem na utrzymanie dworca, który wielu uznało za co najmniej niefortunny. Chodzi o wielką reklamę, która oplata dworzec. Wywołała dyskusję w internecie i mediach.

Prezes nie wycofuje się i nadal agrumentuje, że konieczne jest opakowywanie go reklamą. - Pozwala na sfinansowanie sprzątania obiektu przez trzy miesiące - mówił w rozmowie z nami Prześluga. Broni tego źródła finansowania na tyle, że zapytany, kiedy górna część dworca wygląda najładniej prezes odpowiada: wieczorem, kiedy oświetla ją wielka reklama.

fot. Dawid Krysztofiński/tvnwarszawa.pl
fot. Dawid Krysztofiński/tvnwarszawa.pl

I chociaż pisał kilka dni temu "wybacz, Warszawo, jeśli błądz­imy w poszuki­wa­niu pieniędzy na utrzy­manie najważniejszego z Twoich dwor­ców", jego inicjatywa zyskała sobie zdecydowanych przeciwników.

Wśród nich są także projektanci przebudowy dworca: Jacek Porębski i Grzegorz Niwiński.

Ataki i kontry

- Bez zgody odpowiednich służb miejskich, konsultacji, niezgodnie z zatwierdzonym projektem, w sposób arbitralny, nie można podejmować decyzji co do wyglądu i charakteru takiego budynku, w tym zasłonięcia go w całości reklamami - napisali w liście rezesłanym do mediów. Oficjalnie odcięli się od tego pomysłu. Czytaj więcej na ten temat.

To był dopiero początek.

Jacek Prześluga na stronie spółki Dworzec Polski odbił piłeczkę. Jak napisał na swoim blogu, chce poszerzyć dyskusję o wątki, które według niego "także powinny stać się przed­miotem pub­licznej dyskusji, a których Towarzystwo Pro­jek­towe nie podnosi". Zarzucił projektantom błędy przy modernizacji:

"Firma stanow­iąca znak rozpoz­naw­czy pol­skiego wzor­nictwa prze­mysłowego – fakt, bez doświad­czeń w pro­jek­towa­niu wielko­for­ma­towych dwor­ców – pod­sunęła i zre­al­i­zowała na Dworcu Cen­tral­nym tak miz­erną kon­cepcję hali głównej, z tak słabow­itym sposobem oznakowa­nia i z tyloma błę­dami w nad­zorze autorskim, których część zaprezen­towałem? Czy nie mamy do czynienia ze swoistym rodza­jem wan­dal­izmu w przestrzeni pub­licznego dworca, doko­nanym w białych rękawiczkach za niepub­liczne, kole­jowe pieniądze?" - napisał.

Na początku naszego piątkowego spaceru po Centralnym prezes także zwrócił uwagę na elementy, które według niego padłu ofiarą niedopatrzeń projektantów. To na tych spornych elementach przebudowy dworca na chwilę się skupimy.

O co chodzi?

Zarzut 1. "Niefunkcjonalne kubiki"

- Już mamy problem z utrzymaniem kubików w hali głównej - oświadcza prezes wskazując konstrukcje, które na wizualizacjach nie budziły kontrowersji, przeciwnie - miały być atutem tej przestrzeni - i wymienia: Trudno je doczyścić, nie mają doprowadzonej wody, ogrzewania, nie zapewniają intymności pracownikom, a do tego mają cięższą konstrukcję, "osadzoną nieco chaotycznie":

fot. Dawid Krysztofiński/tvnwarszawa.pl

Zarzut 2. "Nieczytelne oznakowanie"

Nawet odnowione galerie handlowe, które są oczkiem w głowie Prześlugi i których oczyszczenie szczególnie leżało mu na sercu, nie uniknęły teraz krytyki.

- Zwróciłem uwagę na informację zduszoną, nieładną, nieciekawą, jakże inną od tej, którą zaproponował architekt, projektujący przed laty dworzec. To co jest dzisiaj, może jest designersko ładne, ale nie jest funkcjonalne. Numerów peronów nie można dojrzeć z daleka - ocenia Prześluga.

Zarzut 3. "Niebezpieczne szyby"

- Ta szyba wybita osadzona jest niezgodnie z polskimi normami - pokazuje prezes. - Jeśli komisja rzeczoznawców uzna, potwierdzając moje przypuszczenia, że te szyby w balustradach niezgodne są z projektem, specyfikacją zamówienia i warunkami polskiej normy, to wymusimy wymianę wszystkich szyb w balustradach - mówi.

fot. Dawid Krysztofiński/tvnwarszawa.pl

Zarzut 4. " Brak zabezpieczeń prześwitów"

Prześluga na stronie Dworca Polskiego zwrócił też wcześniej uwagę jeszcze na jedną sprawę: "Od czeluści per­onów dwor­cowych prześwity odd­ziela jedynie wysoka na 1,1 m szk­lana balustrada, za nią zna­j­duje się niewielki podest, a tuż poniżej... dachy wjeżdża­ją­cych wag­onów. W odległości ok. 180 cm od krawędzi prześwitu zna­j­duje się sieć trak­cyjna o napię­ciu 3000V. Nie trzeba być pro­jek­tan­tem, by wyobrazić sobie pod­pitego wyrostka, który chce popisać się przed kolegami skok­iem na dach wag­onu, albo samobójcę, który prag­nie rozs­tać się z życiem po fil­mowym skoku na sieć wysok­iego napię­cia; na kolei zdarzały się takie przy­padki." - napisał. - "Obec­nie na byle kładce nad siecią trak­cyjną ustawia się – zgod­nie z nor­mami prze­ci­w­po­raże­niowymi – kon­strukcje z siatek i blach met­alowych, wysokie na ponad 2 metry. Wszys­tko po to, by zatrzy­mać sza­leńców. Co zro­bili w tej kwestii pro­jek­tanci z TePe na Cen­tral­nym? Nic." - zarzuca i dodaje, że zabezpieczyła ją dopiero konstrukcja reklamy.

Czy nie dało się tego wyłapać na poziomie projektu? - Inwestor nie jest budowlańcem, nie jest projektantem - broni prezes. - To co widzieliśmy w wizualizacjach i projektach, jest trochę inne - punktuje.

Dyskusja na listy

Prezes już w swoim tekście, zamieszczonym na blogu, zwrócił uwagę, że chce zapoczątkować rozmowę dyskusję. Udało się. Na odpowiedź Towarzystwa Projektowego nie trzeba było długo czekać. W piątek znów wystosowało oficjalny list. Projektanci zapowiadają, że chcą remont dokończyć, bo czują się odpowiedzialni za swoje dzieło, ale zarzuty odpierają.

Ich zdaniem instalacji do kubików nie doprowadzono, bo inwestor chciał ograniczyć koszty.

Szyby? "Wraz z Wykonawcą uznaliśmy, że lepszym rozwiązaniem na dworcu pełnym balkonów i galerii będzie zastosowanie szkła laminowanego zamiast hartowanego. Stłuczona szyba nie rozsypuje się na kawałki, które mogłyby spadając z dużej wysokości stanowić zagrożenie. W razie stłuczenia szkło laminowane trzyma się folii i nie wylatuje z oprawy – takie rozwiązanie jest stosowane i sprawdzone w przestrzeni publicznej" - czytamy w oświadczeniu TePe.

Niebezpieczne prześwity? - Wysokość barier jest oczywiście zgodna z normą - odpowiadają projektanci. Nadzory były według nich prowadzone zgodnie z umową, a prezes do tej pory nie robił tego typu zastrzeżeń.

Przeczytaj całą odpowiedź Towarzystwa Projektowego przesłaną do tvnwarszawa.pl.

Co z poprawkami?

Remont dworca jeszcze trwa. - Jesteśmy związani umową do końca roku - mówią projektanci.

- Zmian będziemy dokonywać praktycznie do samego Euro 2012 - zapowiada Prześluga. Ale dworzec nie ma się już bardzo zmienić. Wynajmowane będą kolejne przestrzenie handlowe, które dziś jeszcze stoją puste. - Pojawią się nowe schody ruchome, pochylnie czy system mobilnej informacji - mówi Prześluga.

Czy elementy, które wytykał, będą poprawione? Ocenią to dopiero eksperci, którzy dokonają odbiorów techniczych.

Milena Zawiślińska