Pół roku po otwarciu bulwary wciąż bez toalety

Warszawa

Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.plPawilon wciąż nie jest gotowy

Ci, którzy w miniony weekend szukali wiosny na wiślanych bulwarach, mogli poczuć się zaskoczeni. Pół roku po ich otwarciu, pawilon na wysokości ul. Boleść wciąż nie jest gotowy. A co za tym idzie, na deptaku wciąż nie ma restauracji, punktu informacyjnego i porządnej toalety. Do dyspozycji jest tylko - tradycyjnie - plastikowy wychodek.

W sierpniu ubiegłego roku, w obecności prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz i ówczesnej premier Ewy Kopacz otwarto pierwsza część bulwarów pomiędzy mostem Śląsko-Dąbrowskim a ulicą Boleść. Inwestycja powstała z blisko rocznym opóźnieniem.

Nie udało się jednak wybudować pawilonu i barek-przystanków dla łodzi i kajaków. Ratusz nie ukrywał, że z dokończeniem inwestycji trzeba będzie poczekać, bo konieczne jest rozpisanie nowego przetargu na ich wykonawcę.

- Mieliśmy katastrofę z Hydrobudową (firma zbankrutowała - red.) i działania przejął nasz Zakład Remontów i Konserwacji. Niestety, ta jednostka nie miała u siebie specjalistów od tego typu architektury - przyznaje Marek Piwowarski, pełnomocnik prezydent do spraw Wisły.

"Wpłynęła jedna oferta"

Na ogrodzeniu zabezpieczającym pawilon na wysokości ul. Boleść nadal wisi tabliczka z zakazem wstępu. Dlaczego nowy wykonawca wciąż nie rozpoczął prac?

- Za pierwszym razem pojawiła się jedna oferta i była zbyt droga. Drugi przetarg nas usatysfakcjonował. Pawilon został umieszczony jako uzupełnienie przetargu, bo chcieliśmy zostawić sobie furtkę do rozmów z innymi firmami, gdyby wybrany wykonawca się jednak nie sprawdził - tłumaczy Piwowarski.

Jak dodaje, obawy ratusza się nie potwierdziły. W środę odbędą się negocjacje z wykonawcą w sprawie dokończenia pawilonu z toaletami, punktem informacyjnym i restauracją. - Naszymi warunkami będą odpowiednia cena i możliwie szybka realizacja zadania. Dopiero po tych rozmowach będzie mogli mówić o konkretnej dacie otwarcia pawilonu - zapowiada pełnomocnik.

Przyznaje jednak, że władze miasta liczą, że pawilon i przynajmniej jedna barka będą gotowe jeszcze na nadchodzący sezon.

Pawilon wciąż nie jest gotowy | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Pawilon wciąż nie jest gotowy | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Pawilon wciąż nie jest gotowy | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Pawilon wciąż nie jest gotowy | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Pawilon wciąż nie jest gotowy | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Pawilon wciąż nie jest gotowy | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Pawilon wciąż nie jest gotowy | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Pawilon wciąż nie jest gotowy | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Pawilon wciąż nie jest gotowy | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Pawilon wciąż nie jest gotowy | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Pawilon wciąż nie jest gotowy | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Pawilon wciąż nie jest gotowy | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Pawilon wciąż nie jest gotowy | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl

Inwestycja z problemami

Na pierwszym odcinku bulwarów powstał deptak, pergole, zasadzono również drzewa i kwiaty. Jest też miejsce do cumowania statków i łodzi, a także droga dla rowerów.

CZYTAJ WIĘCEJ O ZMIANACH NA TYM ODCINKU.

Oddanie inwestycji było opóźnione o około rok. Jak już pisaliśmy, problemem w czasie prac był m.in. podwyższony stan wody, ale także upadłość wykonawcy, czyli Hydrobudowy Gdańsk. Ratusz wypowiedział umowę firmie, a dokończenie inwestycji zlecono miejskiemu Zakładowi Remontów i Konserwacji Dróg.

Tak wyglądało otwarcie bulwarów:

Bulwary już otwarte
Mateusz Szmelter/ tvnwarszawa.pl

jb/jk/b/r