Pół miliona w torbie, ucieczka z piskiem opon. Ujawnili szczegóły akcji na Woli

Warszawa

Komenda Stołeczna PolicjiPolicja zatrzymała czterech mężczyzn

Pędzące auta, strzały, wreszcie zatrzymanie czterech osób - tak wyglądała zeszłotygodniowa akcja policji na Woli. Pościg zarejestrował internauta, a film przesłał na Kontakt24. Kim byli zatrzymani? Policjanci dopiero teraz mówią o szczegółach tej sprawy.

2 kwietnia na rogu Chłodnej i Towarowej policjanci zatrzymali czterech mężczyzn. Oddali strzały ostrzegawcze. Informowaliśmy o tym na portalach tvnwarszawa.pl i Kontakt24.

Pisk opon, pędzące auta, policyjne syreny i zaskoczeni przechodnie - na nagraniu od internauty, które przysłał na Kontakt24, widać część akcji:

Pościg na ulicach Warszawy
internauta /Kontakt24

Policjanci jeszcze kilka dni temu nie chcieli mówić o szczegółach sprawy.

- Ze względu na dobro prowadzonego śledztwa, nie będziemy ujawniać żadnych szczegółów zatrzymania - uciął Tomasz Oleszczuk z komendy stołecznej policji.

Pościg i strzały na Woli. Cztery osoby zatrzymane

Trzech Gruzinów i jeden Ukrainiec

Dopiero po prawie tygodniu przekazali więcej informacji.

Jak podała stołeczna komenda, zatrzymani wówczas to trzej obywatele Gruzji i jeden obywatel Ukrainy, którzy są podejrzani o kradzież i włamanie. Mają od 32 do 47 lat.

Próbowali uciec z pieniędzmi

Policja poinformowała, że w zeszłym tygodniu mężczyźni wpadli na gorącym uczynku.

- Dokonali napadu na ul. Czackiego, gdzie z jednego z samochodów wyciągnęli torbę, w której było ponad pół miliona złotych. Następnie próbowali uciec oplem omegą i fordem mondeo - opisał w rozmowie z portalem tvnwarszawa.pl Robert Szumiata ze komendy w Śródmieściu.

Policjanci ruszyli za nimi w pościg. Ten zakończył się na rogu Chłodnej i Towarowej. Funkcjonariuszom udało się zatrzymać czterech z pięciu mężczyzn i odzyskać blisko 200 tys. złotych. Jak precyzuje Szumiata, mężczyźni podzielili się pieniędzmi. Część znaleziono przy zatrzymanych, część zabrał ze sobą ten, któremu udało się uciec. Nadal jest poszukiwany.

Wybijali szyby, przebijali opony

Śledczy ustalili, że mężczyźni mogą mieć na koncie więcej podobnych do siebie przestępstw. Wypracowali nawet schemat działania. Najpierw obserwowali osoby przewożące pieniądze z banków lub kantorów. Kiedy upewnili się, że w samochodach są pieniądze lub wartościowe przedmioty, podbiegali do nich lub zajeżdżali im drogę, wybijali szybę, kradli upatrzony wcześniej bagaż i przebijali opony, aby uniemożliwić pościg.

Ich łupem padała nie tylko gotówka, lecz także sprzęt elektroniczny, komputerowy i dokumenty.

Do 10 lat więzienia

Zatrzymani usłyszeli już zarzuty kradzieży z włamaniem. Trafili na trzy miesiące do aresztu tymczasowego. Wszystkim grozi do 10 lat więzienia.

jk/lulu