"Pokazujemy izbę, która jest mniej nośna w mediach"

Warszawa

Gabinet marszałka Bogdana Borusewicza, sala posiedzeń i wystawa poświęcona działalności Radia Wolna Europa. To tylko część atrakcji, jakie przygotowano z okazji dnia otwartego w Senacie.

Zwiedzanie budynku parlamentu zaczynało sie od gabinetu marszałka Senatu Bogdana Borusewicza. Goście mogli zobaczyć jak wygląda jego prywatny gabinet. Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się zgromadzone w gablotach prezenty, które marszałek otrzymał podczas zagranicznych wizyt m.in. miniaturka rezydencji prezydenta Kazachstanu.

Później goście przechodzili do Sali Posiedzeń Senatu, gdzie mieli okazję zasiąść w ławach senackich i poczuć się jak senatorowie.

Jak podkreślił senator PO Marek Rocki dni otwarte w Senacie to dobra inicjatywa. - Pokazujemy jak funkcjonuje parlament, izba wyższa, która jest mniej nośna w mediach. Sejm jest pokazywany intensywniej - stwierdził senator.

Wystawa "Głos Wolnej Europy"

Sporym zainteresowaniem gości cieszyła się także wystawa poświęcona działalności Radia Wolna Europa "Głos Wolnej Europy". Przypomniane są na niej najważniejsze wydarzenia z działalności RWE z lat 1952-1994, które złożyły się na fenomen tego radia. Zwiedzający mają okazję porozmawiać z osobami, które pracowały w RWE oraz je tworzyły m.in. Aleksandrem Świeykowskim (obecnie senator PO) oraz byłym dyrektorem rozgłośni RWE Zdzisławem Najderem.

Rozgłośnia Polska Radia Wolna Europa rozpoczęła nadawać swoje audycje w języku polskim 3 maja 1952 roku z Monachium.

Najder powiedział PAP, że radio było przede wszystkim źródłem informacji o Polsce. - Wiedzieliśmy o sobie tyle, ile pokazywała propaganda i tyle ile widzieliśmy swoimi oczyma. Informowaliśmy także o świecie, bo stopień dezinformacji na temat tego, co się dzieje w Europie był ogromny - podkreślił.

Zaznaczył, że proroczą nazwą była Radio Wolna Europa. "Pierwsza nazwa to Głos Wolnej Polski, ale uznano, że brzmi to trochę wojowniczo. Wymyślono, więc nazwę proroczą. Było to przecież na początku integracji europejskiej" - dodał.

Z kolei na parterze gmachu Senatu eksponowane były plansze przygotowane z okazji 30. rocznicy utworzenia Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej NSZZ "Solidarność", która była ogólnopolską strukturą konspiracyjną utworzoną 22 kwietnia 1982 roku. Uwagę gości przykuwały szczególnie pamiątki opozycjonisty Zbigniewa Bujaka m.in. listy gończe, akcesoria do charakteryzacji: okulary, peruka.

Ostatnim punktem dla zwiedzających była sala im prof. Augusta Chełkowskiego, gdzie na co dzień pracują komisje senackie.

PAP/bf