Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Pogoń pogroziła. Legia jak bokser. Dwa ciosy i nokaut

Warszawa

Dariusz Wdowczyk, który w 2006 roku zdobył z Legią mistrzostwo, powrócił w 23. kolejce T-Mobile Ekstraklasy na Łazienkowską jako trener. Jego Pogoń pogroziła na początku meczu rywalom, a po golu Bartosza Ławy wyszła nawet na prowadzenie. Lider wyczekał rywala jak wytrawny bokser, a jak już uderzył, to tak, że w cztery minuty zdobył dwie bramki, obie po rzutach karnych.

Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia gości ze Szczecina. Z lewej strony w pole karne Legii wpadł Donald Djousse, posłał piłkę wzdłuż bramki, ale stojący na piątym metrze kompletnie niepilnowany Adam Frączczak fatalnie skiksował i nie trafił w futbolówkę.

Kilka minut później goście jednak dopięli swego. Frączczak z prawej strony zakręcił Brzyskim, od którego jeszcze odbiła się piłka zagrywana przez zawodnika gości i trafiła w polu karnym dość przypadkowo do Bartosza Ławy. Ten nie miał większych problemów z umieszczeniem jej w siatce.

Cztery minuty, dwa karne

Legioniści atakowali i stworzyli sobie kilka dobrych okazji do wyrównania, ale nie byli w stanie pokonać przed przerwą Radosława Janukiewicza. Sytuacja zmieniła się w drugiej części meczu. Warszawianie w przeciągu czterech minut wywalczyli dwa rzuty karne, które na bramki zamienili Ivica Vrdoljak i Wladimer Dwaliszwili.

Pewne kontrowersje wzbudziło podyktowanie drugiej "jedenastki". Janukiewicz wyciął w sytuacji sam na sam Tomasza Brzyskiego, ale nie zobaczył czerwonej kartki, która w takiej sytuacji powinna być obligatoryjna. Z drugiej strony możliwe, że sędzia popełnił błąd wskazując na „wapno”, ponieważ pomocnik gospodarzy za mocno wypuścił sobie piłkę i ta w momencie starcia była poza boiskiem.

Tak czy inaczej, to właśnie Brzyski ustalił wynik spotkania. Zawodnik, który zimą przyszedł na Łazienkowską z Polonii, przez większą część meczu jednym z najsłabszych na boisku. W 75. minucie uderzeniem przy samym słupku doskonale wykończył jednak akcję Danijela Ljuboji i Miroslava Radovicia.

Strata Lecha, "oddech" Podbeskidzia

Legia znów odskoczyła Lechowi w tabeli na siedem punktów i teraz będzie czekać na potknięcie rywali, którzy swój mecz zagrają w niedzielę.

Z kolei Pogoń, która wiosną jeszcze nie wygrała, coraz bardziej zaczyna czuć na plecach oddech Podbeskidzia, które z każdą kolejką odrabia dzielący je od "Portowców" dystans. Na dziś wynosi on cztery punkty.

Legia Warszawa - Pogoń Szczecin 3:1 (0:1)Bramki: Ivica Vrdoljak (54-karny), Władimir Dwaliszwili (58-karny), Tomasz Brzyski (75) - Bartosz Ława (11)SKŁADY:Legia Warszawa: Dusan Kuciak - Artur Jędrzejczyk, Tomasz Jodłowiec, Inaki Astiz, Jakub Wawrzyniak (76. Bartosz Bereszyński) - Miroslav Radovic, Ivica Vrdoljak (67. Dominik Furman), Daniel Łukasik, Tomasz Brzyski - Władimir Dwaliszwili, Marek Saganowski (74. Danijel Ljuboja)Pogoń Szczecin: Radosław Janukiewicz - Adam Frączczak, Maciej Dąbrowski, Hernani, Emil Noll, Przemysław Pietruszka - Takuya Murayama (74. Radosław Wiśniewski), Wojciech Golla (69. Maksymilian Rogalski), Bartosz Ława, Robert Kolendowicz - Donald Djousse (69. Edi Andradina).

tvn24.pl