Podział okręgów na Pradze Południe z naruszeniem prawa, konieczne poprawki

Warszawa

TVN24 / Miasto Jest NaszePKW interweniuje w sprawie podziału okręgów

Państwowa Komisja Wyborcza interweniuje w sprawie podziału Pragi Południe na okręgi wyborcze. Stwierdza, że w zmiany dokonane przez radnych poszły zbyt daleko i były "bez uzasadnienia". - Rada zostanie wezwana do dokonania nowego podziału, zgodnego z prawem - informuje nas przedstawiciel Krajowego Biura Wyborczego.

"Rada miasta stołecznego, bez takiej konieczności, zmieniła całkowicie dotychczasowy podział na okręgi wyborcze [na Pradze Południe - red.], to jest dokonała zmian w większym zakresie niż było to konieczne" - czytamy w uchwale Państwowej Komisji Wyborczej.

Poszatkowana Praga

Batalia o okręgi wyborcze rozegrała się w Warszawie pod koniec marca. Na sesji radni Warszawy dokonali nowego podziału i całego miasta, i każdej poszczególnej dzielnicy. Przekonywali, że to konieczne ze względu na nową ordynację wyborczą uchwaloną przez parlament na jesieni. Niektóre zmiany były daleko idące, budziły sprzeciw m.in. ze strony miejskich aktywistów oraz polityków Prawa i Sprawiedliwości. Największe kontrowersje wywoływała właśnie Praga Południe.

W poprzednich wyborach dzielnica ta podzielona była na cztery okręgi. W dwóch wybierano po siedmiu radnych, w trzecim - pięciu, a ostatnim - sześciu. W nowej odsłonie radni podzielili Pragę na pięć okręgów - po pięć mandatów w każdym. Poszatkowano będący do tej pory jednym okręgiem Grochów Północny czy Gocław. Zmiany nie były konsultowane z radą dzielnicy ani z mieszkańcami. Mimo to, zostały zaakceptowane przez radnych miasta.Nieprzekonana do nowego podziału grupa mieszkańców wspierana przez Stowarzyszenie Wiatrak postanowiła złożyć odwołanie od decyzji radnych - do Komisarza Wyborczego w Warszawie. Ze względu na pewne uchybienia formalne (m.in. brak odpowiednich podpisów) odwołanie to zostało odrzucone. Mimo to, Państwowa Komisja Wyborcza i tak postanowiła - w trybie nadzoru - przyjrzeć się praskim okręgom.

"Naruszenie stałości okręgów"

Wydana przez PKW uchwała (i jej uzasadnienie) stanowczo krytykuje zaproponowany przez radnych podział okręgów. Przedstawiciele komisji przyznają wprawdzie, że zmiany na Pradze były konieczne ze względu na zmniejszenie liczby mieszkańców w okręgu numer trzy.

"Jednakże nieprawidłowość tę należało usunąć, korygując jedynie granicę tego okręgu z sąsiadującym okręgiem lub okręgami. Zmiana całego podziału Dzielnicy Praga Południe m.st. Warszawy, polegająca na utworzeniu pięciu okręgów wyborczych, w których wybieranych będzie po pięciu radnych, była zatem nieuzasadniona" - czytamy w uzasadnieniu uchwały komisji podpisanym przez przewodniczącego Wojciecha Hermelińskiego. "Tego rodzaju działanie, w przypadku gdy nie ma takiej konieczności, stanowi naruszenie (…) zasady stałości okręgów wyborczych. Jest to niezgodne z zasadami tworzenia okręgów wyborczych. W tym stanie rzeczy Państwowa Komisja Wyborcza stwierdza, że podział Dzielnicy Praga Południe (…) narusza przepisy Kodeksu wyborczego" - wyjaśnia dalej Hermeliński. Wobec tego, Państwowa Komisja Wyborcza nakazała Komisarzowi Wyborczemu w Warszawie, by ten wezwał Radę Warszawy do "wykonania zadania w sposób zgodny z prawem".

O uchwałę PKW zapytaliśmy przewodniczącą Rady Warszawy Ewę Malinowską-Grupińską. Nie znała sprawy (uchwała została wydana 26 kwietnia). - Mieliśmy błąd w jednym z okręgów na Pradze, ale to zostało naprawione jeszcze na sesji w kwietniu, chodziło o złą nazwę ulicy - powiedziała przewodnicząca. Rzeczywiście, taki błąd był. Dotyczył jednak Pragi Północ. Radni w jednym z okręgów wymienili ulicę Dąbrowszczaków, choć od kilku miesięcy takiej ulicy nie ma. W ramach dekomunizacji została zmieniona przez wojewodę mazowieckiego na ulicę Borysa Sawinkowa. Błąd ten został poprawiony na sesji 19 kwietnia.

Sąd odrzucił odwołanie miasta

A co z Pragą Południe? Warto zauważyć, że rada mogła zaskarżyć krytyczną uchwałę Państwowej Komisji Wyborczej do sądu, ale miała na tylko tylko trzy dni "od daty jej podania do publicznej wiadomości (opublikowania jej na stronie internetowej Komisji)". Czy takie odwołanie wpłynęło? - Skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego została wniesiona, ale przez miasto stołeczne Warszawa, a nie przez radę. Sąd ją odrzucił. Dwa dni temu, czyli 15 maja, dostaliśmy w tej sprawie odpis postanowienia. W uzasadnieniu sąd wskazał, że uprawnionym do wniesienia była jednak Rada miasta stołecznego Warszawy, a nie miasto stołeczne Warszawa reprezentowane przez prezydenta - wyjaśnia nam Grzegorz Gąsiorowski z Krajowego Biura Wyborczego.

Dodaje, że rada ma jeszcze możliwość złożenia kasacji od decyzji WSA do wyższej instancji, czyli Naczelnego Sądu Administracyjnego. - Jeżeli kasacja nie zostanie złożona, Komisarz Wyborczy powinien wezwać radę do dokonania podziału zgodnego z prawem. Jeśli rada w terminie wyznaczonym przez Komisarza tego nie zrobi, to w takim przypadku Komisarz jest zobowiązany do wykonania takiego podziału samodzielnie w trybie nadzoru - informuje Gąsior.

Czytaj także o krytycznym stanowisku PKW w sprawie agitacji wyborczej prowadzonej przez kandydatów na prezydenta Warszawy przed formalnym początkiem kampanii:

Szef PKW i kampani w WarszawieTVN24
wideo 2/4

kw/b