"Podwyżki za odbiór i wywóz śmieci wydają się nieuniknione"

Warszawa

TVN24Zmiany w odbiorze odpadów

Bardziej skomplikowana segregacja i podwyżki za składowanie odpadów. Czy zmiany w prawie oznaczają wzrost opłat dla mieszkańców? Umowy na wywóz śmieci w stolicy kończą się 31 grudnia, a w mieście dopiero trwają poszukiwania firm, które się tym zajmą. Materiał Łukasza Wieczorka, reportera magazynu "Polska i Świat" TVN24.

Bardziej skomplikowana segregacja i podwyżki za składowanie odpadów. Czy zmiany w prawie oznaczają wzrost opłat dla mieszkańców? Umowy na wywóz śmieci w stolicy kończą się 31 grudnia, a w mieście dopiero trwają poszukiwania firm, które się tym zajmą. Materiał Łukasza Wieczorka, reportera magazynu "Polska i Świat" TVN24.

- Podwyżki, jeśli chodzi o odbiór i zagospodarowanie odpadów wydają się w całej Polsce nieuniknione – mówi Karol Wójcik, rzecznik firmy Byś, która działa na warszawskim rynku.

Z czego to wynika? Po pierwsze Ministerstwo Środowiska wprowadziło podwyżki za składowanie śmieci, po drugie, nakazało gminom jeszcze bardziej segregować odpady. W efekcie zapłacić za to mogą mieszkańcy.

"Temat był odkładany"

- Bardzo dużo gmin odkładało ten temat na okres powyborczy, więc należy się spodziewać, że w wielu miejscach kraju te opłaty będą szły w górę – mówi dr Marek Goleń ze Szkoły Głównej Handlowej.

Niewykluczone, że wyższe rachunki za wywóz śmieci zobaczą wkrótce mieszkańcy Warszawy. Umowy na wywóz śmieci w stolicy kończą się w Sylwestra. Nic nie wskazuje na to, że nowe będą na tych samych warunkach.- Miasto zbiera siły do nowych otwarć politycznych i chyba tego tematu nie było w przestrzeni publicznej, nikt o tym nie mówi, w moim odczuciu temat jest oczywisty – uważa Goleń.Stolica dopiero szuka firm, które wyślą na miasto śmieciarki. Na oferty czeka do końca listopada. Potem zostaje 31 dni. W tym czasie trzeba: wybrać firmy, te muszą przeorganizować pracę, bo segregacja będzie bardziej skomplikowana. Czasu niewiele, a od wyników przetargu można się odwoływać.

"Nie metro, nie żłobki"

- To jest zadanie dla nowych władz Warszawy, dla pana prezydenta bardzo trudne i to chyba najpilniejsze zadanie, mimo wszystko. Nie metro, nie żłobki, a właśnie wywóz odpadów. Jesteśmy w sytuacji naprawdę trudnej – mówi Karol Wójcik.Rzecznik ratusza nie znalazł czasu na spotkanie przed kamerą. Przesłał oświadczenie. "Nowe 36-miesięczne kontrakty na odbiór wejdą w życie tak szybko, jak pozwolą na to obowiązujące nas procedury w zakresie zamówień publicznych" – czytamy w nim.Problem dotyczy też innych miast. Tarnobrzeg szacuje, że rachunki wzrosną o 100 procent. Ostateczną sumę podejmie nowa rada. W Łodzi klamka już zapadła. - Ministerstwo środowiska obarcza nas kosztami opłat środowiskowych – twierdzi Tomasz Trela, wiceprezydent ŁodziOd stycznia rachunki za śmieci w Łodzi będą prawie dwa razy wyższe niż dziś. Za każdą osobę. - Musimy sobie powiedzieć bardzo wyraźnie. Jeżeli dalej będzie rosła cena paliwa, rosła cena energii, kiedy cały czas ta bańka będzie nadmuchana, że w Polsce już można zarabiać nie wiadomo jakie pieniądze, trzeba się liczyć, że usługi komunalne mogą być wyższe – podsumowuje Trela.Łukasz Wieczorekran