"Podjudza, pogłębia podziały". Warszawiacy o "Płocie nienawiści"

Warszawa

Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.plWarszawiacy o "Płocie nienawiści"

Miał prowokować do dyskusji, a na razie wywołuje głównie niezadowolenie okolicznych mieszkańców. Mowa o "Płocie nienawiści", który powstał w sąsiedztwie Muzeum Historii Żydów Polskich. - Skoro ten ogród poświęcony jest sprawiedliwym wśród narodów świata, tu powinien też stać inny płot, a nie płot "nienawiści". Nienawiści czyjej? Do kogo? - oburza się jedna z warszawianek.

W sobotę na terenie ogrodu sprawiedliwych MHŻP stanął "Płot nienawiści". Stalowe ogrodzenie tworzą... obraźliwe słowa - celowo naniesione na siebie tak, by trudniej było je przeczytać. Artysta Hubert Czerepok uwiecznił w metalu frazy mowy nienawiści skopiowane z polskich murów. Instalacja od początku wzbudzała kontrowersje wśród warszawiaków. W nocy z soboty na niedzielę ktoś przysłonił ją dokładnie dużą płachtą czarnej folii z napisem "Precz z tą hucpą".

Artysta sztuki nowoczesnej chciał skłonić do refleksji, a wywołał burzę i został oskarżony o pogłębianie podziałów, podjudzanie do antysemityzmu, nienawiści i agresji.

Co to w ogóle jest?

Zapytaliśmy warszawiaków, co sądzą o "Płocie nienawiści". Większość z naszych rozmówców w ogóle nie wiedziała, skąd i dlaczego w ogrodzie pojawiła się instalacja.

- Przyszli, zmontowali. Ale po co ten płot, czy to jakaś reklama? Nie wiemy co i po co to będzie - mówi nam jedna z mieszkanek Woli. - Wcześniej nie zwróciłam uwagi na te hasła, to jakieś pręty powywijane. Dopiero wy zwróciliście mi na to uwagę - zaznaczyła inna.

Kontrowersyjna lokalizacja

Ci, pośród naszych rozmówców, którzy w ogóle kojarzyli, skąd instalacja wzięła się w ogrodzie, w większości nie są zadowoleni z wyboru lokalizacji.

- Skoro ten ogród poświęcony jest sprawiedliwym wśród narodów świata to nie powinien tu stać płot "nienawiści". Nienawiści czyjej? Do kogo? - pyta oburzona mieszkanka Woli.

- Jestem warszawianką od dziesięciu pokoleń i czegoś takiego nigdy nie widziałam. To natychmiast powinno zniknąć i nie robić nam przykrości - dodaje inna.

"Płot nienawiści" | Mateusz Szmelter /tvnwarszawa.pl
"Płot nienawiści" | Mateusz Szmelter /tvnwarszawa.pl
"Płot nienawiści" | Mateusz Szmelter /tvnwarszawa.pl
"Płot nienawiści" | Mateusz Szmelter /tvnwarszawa.pl
"Płot nienawiści" | Mateusz Szmelter /tvnwarszawa.pl
"Płot nienawiści" | Mateusz Szmelter /tvnwarszawa.pl
"Płot nienawiści" | Mateusz Szmelter /tvnwarszawa.pl
"Płot nienawiści" | Mateusz Szmelter /tvnwarszawa.pl
"Płot nienawiści" | Mateusz Szmelter /tvnwarszawa.pl
"Płot nienawiści" | Mateusz Szmelter /tvnwarszawa.pl
"Płot nienawiści" | Mateusz Szmelter /tvnwarszawa.pl
"Płot nienawiści" | Mateusz Szmelter /tvnwarszawa.pl
"Płot nienawiści" | Mateusz Szmelter /tvnwarszawa.pl

Nie podoba się nam

- Wszyscy odbierają to tak, jakbyśmy to my, mieszkańcy Woli, byli źle nastawieni do Żydów czy Cyganów. I to nikomu się nie podoba. Rano to zasłonili. Nie wiemy, kto to zrobił. Mieszkańcy źle to odczytują, to zbyt nowoczesne na taką starą dzielnicę - ocenia jedna z naszych rozmówczyń.

- Przekleństwa, obraźliwe słowa, to zawsze podjudza do nienawiści. Nie rozumiemy, dlaczego ten płot stoi na naszym terenie? - mówi inna.

Skarżą się też, że postawienie instalacji odbyło się bez konsultacji z mieszkańcami dzielnicy.

Sztuka trudna w odbiorze

Z kolei ci, którzy znają genezę dzieła, twierdzą, że artysta powinien wcześniej porozmawiać z mieszkańcami o swoich planach. - To się nie przyjmie, bo ludzie nie są uświadomieni, czemu to ma służyć. Powinna być tu tablica tłumacząca to. Nie mamy się czego wstydzić, jeżeli chodzi o historię, ale trzeba tego uczyć ludzi, bo każdy ma swoje odczucia na ten temat - zauważa jeden z naszych rozmówców.

Jednak są i tacy, którzy uważają, że "płot" jako dzieło sztuki nowoczesnej wymaga od odbiorców większego zaangażowania. - Odbiór bywa trudny, nie zawsze jest jednoznaczny i czytelny, zwłaszcza dla kogoś, kto tak po prostu przechodzi obok tej instalacji. Nawet na murach, które są obok, widać graffiti, to tłumaczy inspiracje. Ale powinna być tabliczka z informacją - ocenia inny.

Lubi szokować

Autorem kontrowersyjnej rzeźby jest Hubert Czerepok, artysta sztuk wizualnych, autor rysunków, filmów, obiektów i instalacji. "Płot nienawiści" to kolejny projekt Czerepoka, w którym posługuje się tekstem. Od 2009 roku artysta realizuje neony oparte na treściach z massmediów i kultury popularnej, które podnosi do rangi symboli. Pierwszą pracą tego rodzaju jest neon "Nigdy nie będziesz Polakiem!" ze znakiem Polski Walczącej i krzyżem celtyckim, który artysta zrealizował jako odpowiedź na hasło ze stadionów "Roger, nigdy nie będziesz Polakiem".

Kontrowersyjna instalacja:

"Płot nienawiści"
Mateusz Szmelter /tvnwarszawa.pl

kś/sk