Podarte dokumenty przy prokuraturze. "Można odczytać poufne dane"

Warszawa

Podarte dokumenty z poufnymi danymi | internauta / Kontakt 24
Dokumenty zostały wyrzucone przy prokuraturze | internauta / Kontakt 24
Wyrzucone dokumenty z danymi | internauta / Kontakt 24
Podarte dokumenty | internauta / Kontakt 24
Wyrzucone dokumenty | internauta / Kontakt 24
Podarte dokumenty z poufnymi danymi | internauta / Kontakt 24
Dokumenty zostały wyrzucone przy prokuraturze | internauta / Kontakt 24
Wyrzucone dokumenty z danymi | internauta / Kontakt 24
Podarte dokumenty | internauta / Kontakt 24
Wyrzucone dokumenty | internauta / Kontakt 24
Podarte dokumenty z poufnymi danymi | internauta / Kontakt 24

Przy siedzibie prokuratury na Mokotowie leżą dokumenty z poufnymi danymi - napisał na Kontakt24 internauta. Przysłał też zdjęcia. Poprosiliśmy prokuraturę o komentarz.

"Podwórze na tyłach prokuratury rejonowej Warszawa Mokotów przy Wiktorskiej jest usłane fragmentami dokumentów. Bez większych problemów można odczytać nazwiska i inne poufne dane" - napisał internauta.

W poniedziałek rano nasz reporter pojechał na miejsce, ale dokumentów już nie było. - Widać, że teren był niedawno sprzątany - poinformował po 9.00 Lech Marcinczak.

Będzie postępowanie?

Według internauty dokumenty mogły należeć do prokuratury rejonowej. "Prawdopodobnie dokumenty podarto i wyrzucono w workach do pobliskiego śmietnika. Za sprawą bezdomnych, przeglądających zawartość śmietników, lub kotów zostały porozrzucane po podwórku" - napisał.

Co na to przedstawiciele prokuratury? Obiecali przyjrzeć się tej sprawie. - Jeżeli dokumenty należą do nas, to będzie wszczęte postępowanie - poinformowała Elżbieta Grzególska, kierownik sekretariatu prokuratury rejonowej na Mokotowie.

su/ran