Podali się za policjantów. Skrępowali, pobili, okradli

Warszawa

Podali się za policjantów | ksp
Podali się za policjantów | ksp
Podali się za policjantów | ksp
Podali się za policjantów | ksp
Podali się za policjantów | ksp
Podali się za policjantów | ksp
Podali się za policjantów | ksp
Podali się za policjantów | ksp
Podali się za policjantów | ksp
Podali się za policjantów | ksp

Pięć osób zatrzymano w związku z rozbojem, do jakiego doszło kilkanaście dni temu na Mokotowie. Sprawcy mieli wtargnąć do lodziarni podając się za policjantów, a potem skrępować, pobić i okraść pracownika.

Według informacji podanych przez policję, do napadu doszło 19 sierpnia o poranku. Do lokalu na rogu Dąbrowskiego i Puławskiej weszło dwóch mężczyzn podających się za policjantów. Obaj mieli zawieszone na szyi policyjne legitymacje.

Powalili na ziemię

- 24-latek zorientował się, że nie ma do czynienia ze stróżami prawa, kiedy ci przewrócili go na ziemię, skrępowali i zaczęli kopać. Potem zażądali wydania pieniędzy. Mężczyzna wskazał im miejsce przechowywania gotówki i wykorzystując ich chwilową nieuwagę, uciekł z lokalu – relacjonuje policja.

Funkcjonariusze zatrzymali trzech mężczyzn, którzy mogli mieć związek ze zdarzeniem. W mieszkaniu jednego z nich znaleźli dwie odznaki policyjne w etui, podrobioną legitymacje służbową, kajdanki, opaskę zaciskowa, atrapę pistoletu oraz rękawiczki.

Według ustaleń policji, napad zaplanowali Dariusz S., były pracownik lodziarni oraz jego znajoma Jadwiga M. Kobieta jeszcze tego samego dnia trafiła do policyjnego aresztu. Obydwoje są podejrzani o sprawstwo w tej sprawie.

Do 12 lat więzienia

W policyjnym areszcie przebywają już Jerzy K., który usłyszał w prokuraturze zarzut za dokonanie rozboju oraz Paweł M. podejrzany o to samo przestępstwo. Grozi im kara do 12 lat więzienia.

Marcin S., który prawdopodobnie zawiózł był kierowcą mężczyzn, usłyszał w prokuraturze zarzut za pomocnictwo.

b/roody