Podali się za policjantów, pobili i okradli

Warszawa

Podejrzani o paserstwo i rozbój | ksp
Podejrzani o paserstwo i rozbój | ksp
Podejrzani podawali się za policjantów | ksp
Podejrzani o paserstwo i rozbój | ksp
Podejrzani o paserstwo i rozbój | ksp
Podejrzani podawali się za policjantów | ksp
Podejrzani o paserstwo i rozbój | ksp
Podejrzani o paserstwo i rozbój | ksp
Podejrzani podawali się za policjantów | ksp

Centrum Warszawy, wtorek, środek dnia. Dwaj mężczyźni zaczepiają przechodnia podając się za policjantów. Kiedy ten żąda okazania odznak, zaczyna się szarpanina - mężczyźni biją i okradają ofiarę. Na sytuację reagują świadkowie, którzy zawiadamiają prawdziwą policję.

Jak informuje Robert Szumiata z sekcji prasowej śródmiejskiej policji, sytuacja miała miejsce w parku przy Pałacu Kultury i Nauki.

Do siedzącego na murku mężczyzny podeszły dwie osoby, które przedstawiły się jako policjanci. Kiedy mężczyzna próbował upewnić się czy pracują w służbach, napastnicy zaczęli go szarpać i wyzywać. - Pokrzywdzony domyślił się wtedy, że ma do czynienia z przestępcami i próbował się bronić. Sprawcy zaciągnęli mężczyznę w pobliskie zarośla, gdzie kilkukrotnie uderzyli go pięścią w twarz - relacjonuje Szumiata. - Później siłą odebrali pokrzywdzonemu plecak, telefon i pieniądze. 60 złotych przekazali trzeciemu mężczyźnie, który z nimi współpracował - dodaje rzecznik.

Reakcja świadków

Świadkowie zdarzenia poinformowali o przestępstwie policjantów, którzy akurat przechodzili nieopodal. Funkcjonariusze po zapoznaniu się z rysopisem sprawców i kierunkiem ich ucieczki, ruszyli za nimi w pościg. Wszystkie trzy podejrzane osoby zostały zatrzymane kilkanaście minut później.

Służby odzyskały również skradzioną gotówkę, którą miał przy sobie 35-letni Marcin B. Mężczyzna odpowie za paserstwo. Grozi za to 5 lat więzienia.

Z kolei 25-letni Patryk K. i 37-letni obywatel Białorusi usłyszeli zarzut rozboju we wspólnym działaniu i porozumieniu. Kodeks karny w takich wypadkach przewiduje do 12 lat pozbawienia wolności. Decyzją sądu wszyscy trzej mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani trzy miesiące.

Apel policji

Robert Szumiata alarmuje, by w takich sytuacjach nie bać się wzywania pomocy. - Ludzie często się krępują, nie chcą krzyczeć i zawiadamiać przypadkowe osoby o tym, że dzieje się coś złego. Tymczasem jak najbardziej trzeba prosić o pomoc - wskazuje rzecznik.

I dodaje, że bardzo często właśnie to ci przypadkowi świadkowie są tymi, którzy nam pomogą, kiedy dzieje się jakaś krzywda.

W ubiegłym tygodniu informowaliśmy też o zatrzymaniu "Młodego" i "Jokera":

mp/r

CBŚP rozbiło gang "Jokera" i "Młodego"CBŚP
wideo 2/2