Pobity Ekwadorczyk stracił wzrok. Oskarżony chce poddać się karze

Warszawa

archiwum TVN24Wyrok sądu w kwietniu

13 kwietnia sąd ogłosi wyrok w sprawie pobicia w centrum Warszawy 32-letniego Ekwadorczyka. W piątek podczas rozprawy oskarżony o to przestępstwo Maciej P. przeprosił pokrzywdzonego i wyraził chęć dobrowolnego poddania się karze.

Chodzi o zdarzenie z sierpnia 2016 r., kiedy pochodzący z Ekwadoru mężczyzna został pobity przed jednym z barów przy Krakowskim Przedmieściu. W wyniku tego stracił wzrok w jednym oku. Jak relacjonował Ekwadorczyk, przed barem doszło do utarczki słownej z trzema mężczyznami, ale, jak mówił, nie pamięta, co było powodem.

Policja szybko zatrzymała mężczyznę, który zadał cios. To 22-letni Maciej Dominik P. (używa dwóch imion). Przyznał się do zarzutów.

Wyraził skruchę

Ekwadorczyk powiedział w piątek, że przebywa w Polsce od trzech lat, pracuje w sektorze finansów.

- Pierwszy raz w moim życiu zdarzyła się taka sytuacja i od razu z takimi tragicznymi konsekwencjami - dodał.

Według lekarzy, którzy go badali - jak mówił - uszkodzenie oka nie mogło być spowodowane tylko uderzeniem pięścią.

Podczas piątkowej rozprawy Maciej P. wyraził chęć dobrowolnego poddania się karze pozbawienia wolności na rok w zawieszeniu na trzy lata, dozorowi kuratora w okresie zawieszenia, wypłacenia Ekwadorczykowi nawiązki w wysokości 30 tys. zł oraz przeprosin.

- Jest mi bardzo ciężko z tym, co się stało. Nie jestem w stanie zapomnieć tego, co zrobiłem, bardzo tego żałuję. Zrobiłbym wszystko, aby cofnąć to, co się stało. Najmocniej przepraszam - powiedział przed sądem Maciej P.

Pokrzywdzony Ekwadorczyk zgodził się na takie zakończenie sprawy.

Pisaliśmy tez o pobiciu Egipcjanina:

Sprawa pobitego EgipcjaninaTVN24
wideo 2/2

PAP/kz/pm