Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Po wypadku na zajęciach chemicznych: uczeń w szpitalu, poparzenia I stopnia

Warszawa

Lech Marinczak /tvnwarszawa.plWypadek podczas lekcji chemii

Uczeń, który w poniedziałek został poparzony w czasie zajęć chemicznych w jednej ze szkół w Wilanowie, nadal przebywa w szpitalu. - Jest na obserwacji, ma poparzenia I stopnia - informuje Elwira Wiechecka z urzędu dzielnicy. - Prawdopodobnie przez niefrasobliwość dodał nadmanganianu potasu do substancji, w której nie powinno go być i wywołał minipożar - dodaje.

O wypadku w zespole szkół przy ul. Wiertniczej 26 informowaliśmy w poniedziałek. Jak ustalił wtedy nasz reporter, na zajęciach chemicznych doszło do niekontrolowanego zapłonu substancji chemicznej. Na miejsce wezwano pięć zastępów straży, w tym dwie chemiczne. Jeden z uczniów trafił do szpitala.

We wtorek dzielnica przekazała szczegółowe informacje dotyczące okoliczności zdarzenia. - Poszkodowany uczeń cały czas przebywa w szpitalu na obserwacji. Jak poinformowała dyrekcja szkoły, ma on poparzenia I stopnia. Na szczęście obrażenia nie są poważne - mówi Elwira Wiechecka, rzeczniczka dzielnicy.

Minipożar na kółku chemicznym

Jak precyzuje, uczeń został poszkodowany w czasie zajęć koła chemicznego. - W sali było dwóch uczniów trzeciej klasy liceum i nauczyciel. Przeprowadzali oni doświadczenia, które już wcześniej były przygotowane. Prawdopodobnie przez niefrasobliwość jeden z uczniów dodał nadmanganianu potasu do substancji, w której nie powinno go być. Doszło do minipożaru - wyjaśnia przedstawicielka urzędu.

- Nie był to żaden wybuch, ale ze względu na to, że uczniowie pracowali z substancjami chemicznymi, trzeba było uruchomić odpowiednie procedury. Stąd tak duża liczba straży i ekip chemicznych - tłumaczy Wiechecka.

Będą konsekwencje dla nauczyciela?

Dyrekcja nie podjęła jeszcze decyzji, czy nauczyciel, który opiekował się uczniami w trakcie zajęć, poniesie jakieś konsekwencje. - Rozmawialiśmy z władzami szkoły. Nie bagatelizujemy sprawy, ale musimy poczekać na opinie lekarzy dotyczącą stanu zdrowie poszkodowanego ucznia - komentuje rzeczniczka.

Tak wyglądała poniedziałkowa akcja straży pożarnej:

Wypadek podczas lekcji chemii
Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl

jk/sk