PO: bilans Gronkiewicz-Waltz pozytywny. PiS: będzie zapamiętana przez aferę

Warszawa

Rok 2018 będzie dla prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz czasem podsumowań trzech kadencji; ich bilans jest pozytywny - uważa Marcin Kierwiński (PO). Pani prezydent zostanie zapamiętana przez aferę reprywatyzacyjną - ocenił wiceprzewodniczący Rady Warszawy Dariusz Figura z PiS.

Rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk poinformował PAP, że w 2018 r. oprócz kontynuacji dużych inwestycji takich jak rozbudowa II linii metra, duży nacisk będzie położony na infrastrukturę związaną z przedszkolami i żłobkami. Podkreślił, że dzielnice w przyszłym roku będą miały rekordowy budżet na inwestycje, m.in. na projekty edukacyjne oraz na poprawę, jakości życia. Miasto ma także kontynuować pracę nad poprawą jakości powietrza oraz nad "estetyzacją" przestrzeni publicznej.

Pytany, czy afera reprywatyzacyjna nie zdominuje oceny bilansu rządów Gronkiewicz-Waltz, Milczarczyk powiedział, że ilość inwestycji zrealizowana przez prezydent stolicy wraz z jej zespołem, sprawiła, że mieszkańcy ją doceniają. Milczarczyk przywołał w tym kontekście wyniki ostatniego barometru warszawskiego.

Wynika z niego, że 58 proc. mieszkańców docenia fakt sprawnego zarządzania miastem przez Gronkiewicz-Waltz. Według 69 proc. ankietowanych władze dobrze i rozsądnie zarządzają środkami publicznymi, zaś 74 proc. mieszkańców uważa, że dotrzymują przyjętych przez siebie zobowiązań.

Zdaniem rzecznika ratusza, te wyniki świadczą o tym, że dla mieszkańców Warszawy czytelne jest to, że kwestia reprywatyzacji wykorzystywana jest w sposób polityczny do "nabijania kapitału przez prawicę".

"Mamy praktycznie okres bezkrólewia"

Zdaniem wiceprzewodniczącego Rady Warszawy Dariusza Figury (PiS) ostatni rok rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz upłynie pod znakiem stagnacji prac w urzędzie miasta. - Mamy praktycznie okres bezkrólewia, wszyscy wiedzą, że pani prezydent prędzej czy później nie będzie. To wpływa na to, co dzieje się w urzędzie - na tempo prac, na plany. To będzie oczekiwanie na zmianę - ocenił Figura.

Zaznaczył, że trwają prace komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji w stolicy i cały czas pojawiają się tu nowe wątki. - Nie wiemy też, czy pani prezydent mogą zostać postawione zarzuty - powiedział Figura.

Ocenił, że afera reprywatyzacyjna, nie jest tylko aferą Gronkiewicz-Waltz, ale aferą Platformy Obywatelskiej, dlatego nazwisko prezydent może być przywoływane w kampanii wyborczej Rafała Trzaskowskiego, który będzie kandydował z ramienia PO.

Pytany o bilans całości rządów Gronkiewicz-Waltz w Warszawie ocenił, że "zostanie ona zapamiętana przez aferę reprywatyzacyjną", ponieważ jest to "największa afera w historii samorządu warszawskiego". Jego zdaniem, "naturalnym zachowaniem" prezydent Warszawy w kontekście afery reprywatyzacyjnego byłaby dymisja.

Bilans niejednoznaczny

Zdaniem lidera stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa Jana Śpiewaka głównym pytaniem dot. ostatniego roku rządów Gronkiewicz-Waltz jest to, czy zostaną jej postawione zarzuty w związku z reprywatyzacją. - Pytanie, czy prokuraturze uda się zgromadzić tyle materiału dowodowego, żeby postawić jej zarzuty za niedopełnienie obowiązków i narażenia miasta na straty - powiedział Śpiewak.

Ocenił, że bilans rządów Gronkiewicz-Waltz jest niejednoznaczny. - Z jednej strony mieliśmy ogromny skok cywilizacyjny Warszawy, temu nie da się zaprzeczyć. Ale z drugiej strony mamy aferę reprywatyzacyjną i inne afery, których wspólnym mianownikiem są deweloperzy, czyli układ biznesowo-deweloperski, który rządził miastem - zauważył Śpiewak.

- Nawet najwięksi wrogowie, tacy jak ja, muszą przyznać, że Warszawa bardzo się zmieniła, tylko pytanie, czy nie mogła się zmieniać w sposób mądrzejszy, bardziej sprawiedliwy i uczciwszy. I oczywiście mogła - ocenił Śpiewak.

"To na pewno będzie trudny rok"

Szef warszawskiej PO Marcin Kierwiński liczy, że w przyszłym roku prezydentura Hanny Gronkiewicz-Waltz zostanie uczciwie podsumowana. - Ten rok, który mija, był rokiem, kiedy chciano ocenić tę prezydenturę pod kątem reprywatyzacji, a to nie jest do końca uczciwe - zauważył poseł.

Jego zdaniem pod rządami obecnej szefowej ratusza Warszawa wypiękniała i stała się bardziej nowoczesnym miastem, choć jak przyznaje "jest jeszcze wiele do zrobienia". - Mam nadzieję, że następca Hanny Gronkiewicz-Waltz będzie to kontynuował - dodał Kierwiński.

- To na pewno będzie trudny rok, bo to jest rok kampanii samorządowej i widać, że PiS będzie posługiwał się kłamstwem, będzie się posługiwał się brudną kampanią, będzie starał się, żeby rozmowa o kampanii nie będzie rozmową o tym jakie miasto ma być, ale będzie chciał przerzucić cały ciężar na reprywatyzację - przyznał poseł PO.

Według Kierwińskiego Hanna Gronkiewicz-Waltz w przyszłym roku "się nie schowa". - Będzie to jednak dla niej rok podsumowań tych trzech kadencji. Jeżeli chodzi o to, co udało się zrobić, to jest to bilans pozytywny i będziemy go w kampanii pokazywać - stwierdził.

"Dostatecznie to jest za mało, Warszawa potrzebuje więcej"

Stołeczny radny, były burmistrz Ursynowa oraz inicjator nieudanego referendum ws. odwołania prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz w 2013 roku Piotr Guział ocenił w rozmowie z PAP, że ostatni rok kadencji szefowej ratusza może być jej ostatnim rokiem w polityce.

- To będzie bardzo ciężki rok. Będzie częstym gościem w prokuraturze, będzie miała postawione zarzuty prokuratorskie, a być może zostanie skazana w pierwszej instancji - powiedział. Dodał, że obecną prezydent może czekać w przyszłym roku nawet wydalenie z Platformy Obywatelskiej.

Według Guziała jest też duża szansa, że premier może się zdecydować na powołanie komisarza w Warszawie, kiedy prezydent stolicy zamiast sprawami miasta zajmuje się komentowaniem np. działań komisji weryfikacyjnej.

Jego zdaniem ewentualne zaangażowanie Hanny Gronkiewicz-Waltz np. w kampanię prezydencką Rafała Trzaskowskiego sprawi, że "może go nawet utopić".

- Niestety, ten ostatni rok przekreśli cały jej dorobek, bo jak ktoś tak długo działał publicznie jak ona, to miał i wpadki, i dobre działania - przyznał Guział. Trzy kadencje prezydentury Gronkiewicz-Waltz ocenił na "trzy plus". "Dostatecznie to jest za mało, Warszawa potrzebuje więcej" - stwierdził.

- Hanna Gronkiewicz-Waltz jest osobą pyszną i wyniosłą, która nie potrafi się przyznać do winy, a dla takiej osoby nie ma miejsca w polityce - dodał Guział.

Gronkiewicz-Waltz obecnie sprawuje trzecią kadencje na stanowisku prezydenta Warszawy; jest nim od 2006 r. Zapowiedziała, że to jej ostatnia kadencja, nie będzie ubiegać się o kolejną.

Decyzja komisji weryfikacyjnej ws. Noakowskiego 16TVN24
wideo 2/5
Konferencja Hanny Gronkiewicz-WaltzTVN24
wideo 2/3

PAP/kk/gp