Płynął kajakiem po Wisłostradzie. "Motocyklista zaproponował holowanie"

Warszawa

Poniedziałkowe podtopienie Wisłostrady było kłopotem dla wielu kierowców. Ale jednemu z nich dało sporo radości. To Sławomir Sobotka, który spontanicznie wyjął kajak z auta i spróbował swoich sił na tym nietypowym akwenie.

Sławomir Sobotka prowadzi wypożyczalnię kajaków. W poniedziałek miał jechać samochodem odebrać córkę. Popołudniowa nawałnica sprawiła jednak, że Wisłostrada zalana została wodą.

- Widząc co się dzieje, wiedziałem, że nie dojadę. Po córkę pojechała małżonka. Stwierdziłem, że skoro jest okazja na Wisłostradzie do popływania, to jak najbardziej skorzystałem – opowiada Sławomir Sobotka.

"Kierowcy brali to na wesoło"

Jak dodaje, że woda miała głębokość około 50-60 cm, więc pływanie nie było problemem. Jak reagowali inni kierowcy, gdy zobaczyli, że mija ich kajakarz? - Wzięli to na wesoło. Nawet motocyklista zaproponował linkę i poholowanie – opowiada kajakarz.

Jednocześnie dementuje plotki, że filmik, który szybko zrobił karierę w internecie, został nagrany przed laty. - Ten model kajaka mamy od tygodnia. Sama wypożyczalnia działa od miesiąca. Sytuacja, że mogło to być nagrane trzy lata temu, jest niemożliwa – podsumowuje Sobotka.

lata/b