Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Planty na Ochocie? Jest projekt, nie ma pieniędzy

Warszawa

Planty na Ochocie | materiały prasowe
Planty na Ochocie | materiały prasowe
Planty na Ochocie | materiały prasowe
Planty na Ochocie | materiały prasowe
Planty na Ochocie | materiały prasowe
Planty na Ochocie | materiały prasowe
Planty na Ochocie | materiały prasowe
Planty na Ochocie | materiały prasowe
Planty na Ochocie | materiały prasowe

"Planty na Ochocie" – pod tym hasłem, kryje się pomysł młodej projektantki na połączenie trzech parków zielonymi deptakami, z których mogliby korzystać biegacze, rowerzyści czy rolkarze. Urzędnikom wizja się podoba, ale nie wiedzą skąd wziąć na nią pieniądze.

- Jestem mieszkanką Rakowca. Zastanawiałam się, co w tej przestrzeni mi przeszkadza, zaczęłam czytać o historii, architekturze, obserwować mieszkańców – tłumaczy Helena Wawrzeniuk, autorka pomysłu "Planty na Ochocie". Tak powstał projekt, a dokładniej praca dyplomowa na Akademii Sztuk Pięknych.

"Straciły swój charakter"

Projektantka przyjrzała się trzem ochockim parkom, a także ulicom, które do nich prowadzą i zaproponowała stworzenie plant. – Idea odwołuje się do pierwszego założenia urbanistycznego, powstałego na Ochocie Rakowiec – Szczęśliwice. Zgodnie z nim do istniejących tu parków, prowadziły zadrzewione, szerokie deptaki – opowiada Wawrzeniuk. – Niestety na przestrzeni ostatnich dekad zielone ciągi straciły swój charakter – dodaje.

W jej wizji Park Szczęśliwicki, Malickiego i forty Korotyńskiego łączą poprowadzone chodnikami trasy dla pieszych, biegaczy, rolkarzy i rowerzystów (głównie wzdłuż ul. Korotyńskiego i Dickensa). Dla miłośników joggingu dostępne byłyby nawierzchnie żwirowe, a dla rolek gładkie. Wzdłuż ulic mogłaby zostać dosadzona również roślinność tworząca klimat zielonych deptaków. W niektórych miejscach mogłyby też powstać kładki dla pieszych nad jezdnią.

Strefa wypoczynkowa

Projekt zakłada również powstanie specjalnych, wydzielonych stref. Na przykład sportowych, gdzie można będzie zatrzymać się podczas joggingu i poćwiczyć. Taką funkcję miałby pełnić forty Korotyńskiego czy Park Szczęśliwicki, z kolei strefa ciszy to Park Malickiego, pomyślana głównie z myślą o osobach starszych.

Są też tzw. obszary przejściowe. Jeden z nich Wawrzeniuk zaplanowała na ul. Dickensa pomiędzy Grójecką a Pawińskiego, w pobliżu kościoła Opatrzności Bożej. – To byłby taki teren zielony, ale miałby charakter bardziej miejski. Powstałyby tam zbiorniki na wodę deszczową, różnego rodzaju siedziska i zadaszenie chroniące przed słońcem i deszczem – wyjaśnia projektantka. – Nawierzchnie placu, to beton barwiony i piasek na ubitej nawierzchni – dodaje.

"Ciekawy pomysł"

Co na to samorządowcy z Ochoty, którzy pomysłowi się przyglądali? - Pomysł jest ciekawy i bardzo nam się spodobał - zapewnia Karol Wiszniewski, przewodniczący komisji polityki przestrzennej na Ochocie. – Ale jest też kwestia kosztów. Pytanie na przykład, kto zapłaciłby za ewentualną budowę parkingów – szybko dodaje.

Za 20 lat?

Chodzi o budowę parkingów podziemnych, które miałyby zastąpić naziemne. Zgodnie z projektem, część miejsc parkingowych trzeba by było zlikwidować, żeby uzyskać teren pod place wypoczynkowe. Jak tłumaczy projektantka, w swojej wizji przewidziała możliwość likwidacji czterech strzeżonych parkingów, ale też uliczne - łącznie ok. 500 miejsc. Zastrzega jednak, że jest to tylko jedna z opcji.

- Ten projekt jest moją wizją, marzeniem i został rozpisany na perspektywę nawet 20 lat. Można by realizować go fragmentami, zaczynając na przykład od wymiany nawierzchni - tłumaczy Wawrzeniuk. - Jeżeli chodzi o parkingi to z jednej strony jest to sprawa konfliktowa z mieszkańcami. Ale swoim projektem chciałam skłonić ludzi do myślenia, że samochodów będzie więcej i problem może narastać - dodaje.

Władze Ochoty pomysłowi nie mówią "nie". – Niektóre elementy warto by zrealizować – mówi Piotr Żbikowski, wiceburmistrz Ochoty. Urzędnicy myślą m.in. o modernizacji parku Korotyńskiego. – Ale potrzeba przynajmniej 2-3 miliony złotych na rozpoczęcie prac, a w obecnej sytuacji finansowej to nie jest takie proste – tłumaczy Żbikowski. – Można też pomyśleć i porozmawiać m.in. z Zarządem Dróg Miejskich o zmianach w korytarzu ul. Dickensa – dodaje.

Projekt "Planty na Ochocie" można oglądać na wystawie przy placu Konstytucji 4. Będzie otwarta do 27 kwietnia, od poniedziałku do piątku między godz. 10.00 a 18.00. Wstęp wolny. Z kolei od 8 do 22 maja wystawa prezentowana będzie w Domu Kultury "Rakowiec" przy ul. Wiślickiej 8. Między 24 maja a 11 czerwca obejrzeć ją będzie można w Warszawskiej Galerii Ekslibrisu przy ul. Grójeckiej 109. A Od 19 czerwca do 2 lipca w urzędzie dzielnicy Ochota przy ul. Grójeckiej 17A.

ran/par