Plac Zbawiciela: "Nie idę na referendum, bo musimy iść na lody"

Warszawa

Dawid Krysztofiński /tvnwarszawa.pl"W tym grajdołku nie zdajemy sobie sprawy co się dzieje""

Młodzi ludzie spotkani na modnym placu podkreślali: w Warszawie mają miejskie rowery, liczba inwestycji "jest imponująca", a miasto się rozwija. Większość z nich nie będzie głosować w referendum.

W Miasteczku Wilanów, na placu Zbawiciela i na Pradze Północ rozmawialiśmy z przechodniami o tym, czy wybierają się na referendum, co im się podoba, a co nie podoba w stolicy.

Wśród gości modnych kawiarni niewielu myśli o pójściu na referendum.

"Nie idę na referendum, bo będę na jodze"
Dawid Krysztofiński /tvnwarszawa.pl

Wśród nich jest znany stylista Tomasz Jacyków.

- Świat jest pogrążony w kryzysie. My siedzimy w tym grajdołku i nie zdajemy sobie sprawy, co się dzieje. Bilety komunikacji miejskiej są potwornie drogie na całym świecie i po prostu są. Żywność w Polsce jest czterokrotnie tańsza niż w Europie. Oczywiście, że mniej zarabiamy. Oczywiście, że jest nam ciężko, no ale czy ta nieszczęsna pani Gronkiewicz-Waltz, czy ona sama sobie to źródło pod tym metrem zrobiła? – tłumaczy Jacyków, nawiązując do zalania stacji na Powiślu.

SPRAWDŹ OPINIE PRAŻAN

Tomasz Jacyków nie wybiera się na referendum
Dawid Krysztofiński /tvnwarszawa.pl

SPRAWDŹ OPINIE MIESZKAŃCÓW WILANOWA

SPRAWDŹ, KTO MOŻE GŁOSOWAĆ W REFERENDUM.

band/mz