Plac Wielkiej Przygody ma pozostać zielony. Ważna deklaracja

Warszawa

Tomasz Zieliński, tvnwarszawa.plMieszkańcy walczą o place zabaw

Jest jednym z ulubionych miejsc rekreacyjnych na Stokłosach, a zarazem łakomym kaskiem dla deweloperów. Po wielu latach starań, powstał projekt planu miejscowego dla Placu Wielkiej Przygody. Ostateczna decyzja leży w rękach radnych miasta.

Prostokątny trawnik wielkości piłkarskiego boiska, przecięty kilkoma ścieżkami, położony między blokami przy ulicach Stokłosy, Wokalną i Zamiany. To jeden z ostatnich, niezabudowanych terenów w tej części Ursynowa, który od lat dogęszcza nowa zabudowa.

Sam plac należy do prywatnego właściciela, który odzyskał go kilka lat temu w ramach reprywatyzacji. Otoczony jest jednak gruntami miejskimi, na których dziś znajduje się zieleń, plenerowa siłownia, plac zabaw i boisko. Mieszkańcy od lat walczą, żeby ten właśnie 3-hektarowy teren pozostał zielony.

Ale interesują się nim deweloperzy i, wydaje się, od zabudowy uchronić go może jedynie uchwalenie planu miejscowego, który nie dopuści zabudowy. Radni przez lata się do tego nie kwapili. Teraz pojawiła się poważna deklaracja.

"Dziś mogę już potwierdzić tę informację: z propozycjami planu, w tym dot. Placu Wielkiej Przygody, można będzie się zapoznać od 18 sierpnia" - napisał na Twitterze Marek Mikos z Biura Architektury i Planowania Przestrzennego. Zapewnił przy tym, że plac, o który walczą mieszkańcy, ma pozostać zielony.

Uchwalenie w 2018 roku?

Informacje o wyłożeniu planu otrzymali też mieszkańcy. "Jest to bardzo ważny etap w procedurze uchwalania miejscowego planu, na który czekamy już od dawna. Szczególnym elementem tego etapu jest możliwość złożenia formalnych uwag do planu przez każdego, kto kwestionuje zapisy planu" - czytamy na facebookowej stronie obrońców zielonego skweru.Zwracają też uwagę, że ważnym punktem wyłożenia jest publiczna dyskusja nad rozwiązaniami przyjętymi w projekcie planu, która odbędzie się 6 września w urzędzie dzielnicy Ursynów o godzinie 18.00. "Warto zarezerwować sobie czas na udział w dyskusji" - zachęcają.

Uchwalenie planu pozwoliłoby ochronić Stokłosy przed zabudową niezależnie od tego, kto będzie opiekował się terenem. Pozwoli też rozstrzygnąć raz na zawsze, co można zbudować na zwróconej działce i którędy poprowadzić ewentualny dojazd.

Decyzję o rozpoczęciu prac nad tym dla północnej części Stokłosów radni podjęli w 2014 roku. Urzędnicy zapewniają, że jego uchwalenie nastąpi w 2018 roku.

kz/b