Plac Grzybowski: mieszkańcy i skejci znaleźli kompromis

Warszawa

Regulamin placu Grzybowskiego | Dawid Kryszofiński /Tvnwarszawa.pl
Regulamin placu Grzybowskiego | Dawid Krysztofiński /tvnwarszawa.pl
Regulamin placu Grzybowskiego | Dawid Kryszofiński /Tvnwarszawa.pl
Regulamin placu Grzybowskiego | Dawid Krysztofiński /tvnwarszawa.pl
Regulamin placu Grzybowskiego | Dawid Kryszofiński /Tvnwarszawa.pl
Regulamin placu Grzybowskiego | Dawid Krysztofiński /tvnwarszawa.pl

Choć wydawało się to niemożliwe, udało się znaleźć kompromis między fanami czterech małych kółek i mieszkańcami okolic placu Grzybowskiego. Po równej nawierzchni skweru będzie można jeździć legalnie, ale tylko w uzgodnionych godzinach. Jeśli się nie uda, wróci zakaz.

Wypracowany w drodze negocjacji kompromis nie jest łatwy dla fanów deskorolki. Jazda dozwolona będzie tylko w jednej alejce, od poniedziałku do soboty w godzinach 10 - 17 w wakacje, a we wrześniu tylko od 17 do 21. Plus całkowity zakaz jazdy w niedzielę.

Praca nad tymi zapisami trwała od początku roku. Teraz jeszcze trudniejsze zadanie - przetrwać okres próbny.

"Jedyny przypadek"

Do 30 września wypracowany kompromis będzie sprawdzany w praktyce. – To jedyny w Polsce przypadek włączenia deskorolkowców do procesu konsultacyjnego w tak szerokim zakresie i celem stron jest nie tylko dotrzymanie ustaleń, ale również - w przypadku sukcesu przyjętych rozwiązań - służenie przykładem innym miastom - informuje dzielnica Śródmieście.

Zaangażowani w proces deskorolkowcy i mieszkańcy deklarują, że będą szanować reguły. Czy to wystarczy, przekonamy się wkrótce.

Regulamin obowiązuje od poniedziałku. Deskorolkarze sami zamontowali tablicę z informacją. Zniknąć mają za to niektóre "skatestoppery" - blokady utrudniające jazdę np. po murkach.

Jeżeli młodzi ludzie nie będą respektować zasad, blokady wrócą. Ostrzega o tym tablica. – Jeśli nie zastosujesz się do zasad, wróci pełen zakaz i skatestopper – możemy na niej przeczytać.

Straż na straży kompromisu

W okresie próbnym o dodatkową obecność i monitoring placu, zwłaszcza w godzinach "granicznych", zostanie poproszona straż miejska.

Niczym siły rozjemcze ONZ, ma pilnować, czy wypracowany regulamin jest przestrzegany. Okazał się potrzebny, bo po niedawnym remoncie plac Grzybowski stał się jednym z ulubionych miejsc do jazdy na deskorolkach wśród warszawiaków. Jego popularność nie spodobała się okolicznym mieszkańcom, ponieważ jazda powodowała dodatkowy hałas oraz zniszczenia.

lata//ec/roody