Przygotuj się na:

MECZ NA STADIONIE NARODOWYM

We wtorek na Stadionie Narodowym reprezentacja Polski zagra ze Słowenią. To oznacza utrudnienia dla mieszkańców, szczególnie na Saskiej Kępie. Kibice pojadą komunikacją miejską za darmo.

Plac Bankowy: informacja przez megafon

Warszawa

Zamieszanie na Bankowym po wprowadzeniu zmian - fot

Pasażerowie przyzwyczajają się do nowej organizacji przystanków na pl. Bankowym. Trzeba je było przenieść, bo robotnicy montują tam nowe wiaty. Zmian jest sporo, ale ZTM udało się uniknąć bałaganu.

- Pasażerowie, którzy chcą przesiąść się z metra do tramwaju, nie mogą skorzystać z przystanków, znajdujących się nad przejściami podziemnymi. Są teraz zamknięte - relacjonuje Marcin Gula, reporter tvnwarszawa.pl. -Przystanki tymczasowe uruchomiono w al. Solidarności- dodaje.

Oznacza to, że pasażerowie muszą wyjść na górę i przejść przez pl. Bankowy do tymczasowych przystanków.

- W podziemiach jest informator, który przez megafon kieruje ludzi w odpowiednie miejsce - informuje Marcin Gula, reporter tvnwarszawa.pl. - Wielu pasażerów podchodzi i pyta mężczyznę o szczegóły. Wydaje się, że odpowiada wyczerpująco. Podobne zmiany często wywołują spore zamieszanie. Tym razem go nie ma. Pasażerowie wiedzą gdzie i jak mają dojść - relacjonuje.

Montaż wiat

Zmiany na Bankowym związane są z montażem nowych wiat.

Zawieszone zostały dwa przystanki METRO ARSENAŁ 09 i 10.

W związku z tym tramwaje T, 20, 23 oraz 26, jadące w stronę Woli, zatrzymyują się na tymczasowym przystanku. Jest to przystanek METRO RATUSZ ARSENAŁ 60, znajdujący się na tymczasowym wypłytowaniu w al. Solidarności za skrzyżowaniem z ul. Andersa.

Tramwaje i autobusy linii 20, 23, 26, 160, 190 oraz 527, jadące w stronę Pragi, zatrzymują się na tymczasowym przystanku METRO ARSENAŁ 59, który znajduje się na tymczasowym wypłytowaniu w al. Solidarności przed skrzyżowaniem z ul. Andersa.

Przystanek METRO RATUSZ ARSENAŁ dla linii tramwajowej 4 nie funkcjonuje.

Skomplikowana konstrukacja wiat

Montaż "kosmicznych" wiat na placu Bankowym potrwa miesiąc. Dalczego tak długo? - Jest to bardzo skomplikowane przedsięwzięcie. Trzeba zbudować fundamenty, zrobić wszystkie przyłącza m.in do instalacji elektrycznej. Bardzo czasochłonne jest również spawanie walcowanych rurek, z których składa się konstrukcja- wyjaśnia Michał Powałka rzecznik Tramwajów Warszawskich.

Jak się okazuje zespawanie jednej rurki trwa aż 12 godzin, tymczasem jest ich kilkaset.

fot
fot
fot
fot
fot
fot
fot
fot
fot
fot
fot
fot

su