PiS podejrzewa przestępstwo przed Pałacem Prezydenckim

Warszawa

| Polska Agencja Prasowafot

PiS przygotowało zawiadomienie do prokuratury ws. wydarzeń przed Pałacem Prezydenckim tydzień temu. Według polityków PiS, funkcjonariusze mundurowi i ich przełożeni mogli przekroczyć swoje uprawnienia – informuje PAP.

W niedzielę rano, w pierwszą rocznicę katastrofy smoleńskiej, kiedy prezes PiS Jarosław Kaczyński wraz z innymi politykami tej partii składał wieniec przed Pałacem Prezydenckim, grupa posłów PiS próbowała przejść przez barierki ochronne.

Jak informował później rzecznik PiS Adam Hofman, służby porządkowe uniemożliwiły wspólne składanie wieńców i zniczy posłom PiS, a dwie posłanki: Marzena Machałek oraz Daniela Chrapkiewicz zostały poturbowane. MSWiA zapowiedziało kontrolę działania w tej sprawie m.in. policji, BOR i Straży Miejskiej.

Poszkodowani posłowie

- W naszym zawiadomieniu do prokuratury stwierdzamy jednoznacznie, że mamy do czynienia z podejrzeniem popełnienia przestępstwa polegającym na tym, że funkcjonariusze służb mundurowych i osoby wydające im polecenia przekroczyły swoje uprawnienie albo niedopełniły obowiązków. W efekcie doszło do naruszenia nietykalności osobistej, przynajmniej troje posłów zostało poszkodowanych - powiedział w niedzielę na konferencji prasowej w Sejmie szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

Zawiadomienie trafi do prokuratury w poniedziałek

Szef klubu PiS dodał, że jest w nim mowa o "złamaniu podstawowych praw obywatelskich, polegającym na tym, że użyto siły fizycznej wobec obywateli, niewspółmiernej do zagrożenia". Politycy PiS uważają również, że uniemożliwiono posłom i senatorom wejście na teren budynku administracji publicznej, jakim jest Kancelaria Prezydenta, co - ich zdaniem - jest złamaniem ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora.

PiS pisze też o "uniemożliwieniu przeprowadzenia legalnie zarejestrowanej manifestacji"

To kolejne już zawiadomienie do prokuratury, które ma związek z wydarzeniami w pierwsza rocznice katastrofy smoleńskiej.

Doniesienie na Brudzińskiego

W środę szef warszawskiej straży miejskiej, Zbigniew Leszczyński napisał do marszałka Sejmu zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez posła PiS Joachima Brudzińskiego. Poseł miał znieważyć w czasie obchodów rocznicy katastrofy smoleńskiej jednego z funkcjonariuszy.

- W trakcie wykonywanych czynności około godz. 10:35 strażnik odebrał od nieznanej kobiety wiązankę kwiatów, z którą udał się przed pomnik.[...] Po złożeniu kwiatów mężczyzna odwrócił się w kierunku funkcjonariusza i skierował pod jego adresem następujące sformułowanie: spier... stąd". – czytamy w piśmie skierowanym do marszałka Schetyny, do którego dotarł portal tvnwarszawa.pl.

Brudziński stanowczo zaprzeczył, że znieważył funkcjonariusza i skierował sprawę do sądu o ochronę dóbr osobistych.

"Hala hańby"

Z kolei w piątek do prokuratury trafiły kolejne pozwy. Strażnicy donoszą w nich o groźbach karalnych i przypadkach znieważania mundurowych. Jedno z pierwszych dotyczy strony internetowej, na której opublikowano zdjęcia strażników i podpisano "Hala hańby".

par