PiS nie przerwie prac nad projektem metropolii

Warszawa

TVN24Konferencja Jacka Sasina

- Na pewno głos mieszkańców będzie dla nas ważny – powiedział na konferencji prasowej poseł Jacek Sasin. Przyznał jednak, że prace nad projektem metropolii nie zostaną przerwane, bo… w ogóle nie trwają.

- Obecnie przeprowadzane są tylko konsultacje społeczne, a tych przerywać nie będziemy – zapowiedział poseł PiS.

"Hipokryzja PO"

Jego zdaniem, referendum w Legionowie nie dotyczyło propozycji Prawa i Sprawiedliwości polegającej na poszerzeniu Warszawy o 32 gminy, ale idei metropolii w ogóle. - To pytanie było sformułowane, czy ma być metropolia w sensie prawnym, czy ma jej nie być - stwierdził.

Przyznał też, że dziwi się politykom Platformy Obywatelskiej, którzy w ubiegłej kadencji sami dążyli do stworzenia metropolii. – Uchwalili nawet ustawę. A dziś chwalą się takim wynikiem referendum – dodał.

Jego zdaniem, jest to wyraz "najwyższej hipokryzji PO".

Prace nie będą przerwane

Dziennikarze zwrócili uwagę Sasinowi, że zdaniem opozycji, po referendum w Legionowie prace nad ustawą o ustroju Warszawy powinny zostać natychmiast przerwane. - W tej chwili nie trwają żadne prace nad projektem, trwają jedynie konsultacje - odpowiadał.

W tym celu Prawo i Sprawiedliwość uruchomiło stronę internetową, na której znajduje się ankieta dla mieszkańców i kilka podstawowych informacji dotyczących projektu PiS. - Są tam również odpowiedzi na pytania i obawy mieszkańców - dopowiedział poseł.

- Chcemy poczekać do zakończenia konsultacji. Chcemy, aby mieszkańcy mogli się wypowiedzieć w oparciu o rzetelną wiedzę, rzetelne informacje, całościową pewną propozycję, a nie w oparciu o nieprawdy, które mieli przekazywane przez polityków PO - wyjaśniał.

W rozmowie z dziennikarzami Sasin wypunktował też polityków opozycji, że próbowali wśród mieszkańców wywołać uczucie strachu przed budowaniem metropolii. - Jak widać po referendum w Legionowie, częściowo im się to udaje – powiedział.

Nieprecyzyjne pytanie

O wynik referendum zapytaliśmy również innego warszawskiego posła PiS Jarosława Krajewskiego. – Szanujemy go, nie można takiego wyniku lekceważyć – odpowiedział. Zwrócił jednak uwagę na – jego zdaniem – nieodpowiednio zadane pytanie. - Sugerowało, że miasto stołeczne Warszawa miałoby objąć swoim terenem Legionowo – powiedział.

Dopytywany, czy nie tego właśnie dotyczy pomysł PiS, odpowiedział, że to rozwiązanie było proponowane w projekcie wysuniętym w styczniu, zakładającym poszerzenie Warszawy na 32 okoliczne gminy. Projekt ten ma jednak ulec zmianie.

- Uważam, że z mieszkańcami trzeba przede wszystkim rozmawiać. Potrzebna jest merytoryczna dyskusja na temat tego, jak powinna wyglądać metropolia warszawska, i taką debatę chcemy przeprowadzić: z mieszkańcami, ekspertami i organizacjami pozarządowymi – dodał Krajewski.

"Weźmiemy wynik pod uwagę"

Na konferencji prasowej w Senacie o uznanie wyniku pytany był Stanisław Karczewski (PiS), marszałek Senatu. W rozmowie z dziennikarzami zapewnił krótko, że "PiS – jako poważni politycy – będą respektować wynik referendum".

- Natomiast ja bym chciał, aby w Polsce pewne sprawy odbywały się za pomocą referendów. Przypomnę referendum o odwołanie pani prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, które było bojkotowane przez PO i przypomnę referendum, do którego doszło w wyniku działań pana prezydenta Bronisława Komorowskiego, w którym wzięło udział 7 proc. obywateli – podkreślił Karczewski.

Marszałek Karczewski o utrudnieniach
TVN24

Mocny sprzeciw Legionowa

W niedzielnym referendum mieszkańcy Legionowa zdecydowanie sprzeciwili się przyłączeniu ich do Warszawy. Jak ogłosiła komisja referendalna, aż 94,27 proc. uznało, że nie chce takiego rozwiązania. Przeciwnego zdania było 5,73 proc.

Frekwencja wyniosła 46,72 proc. Tym samym głosowanie było ważne (konieczna była co najmniej 30-procentowa frekwencja).

Referendum w LegionowieTVN24
wideo 2/6

kw/r