Pili alkohol. Śledczy twierdzą, że 45-latka udusiła kolegę

Warszawa

ShutterstockKobieta usłyszała zarzuty

Zarzut zabójstwa usłyszała 45-letnia Marzena K. Śledczy twierdzą, że podczas imprezy alkoholowej udusiła 61-latka.

Do tragedii doszło w sobotę w miejscowości Stare Faszczyce w gminie Błonie. Podczas imprezy zmarł mężczyzna. Policja zatrzymała dwie kobiety. Teraz jedna z nich usłyszała zarzut zabójstwa. - Po uzyskaniu wyników sekcji zwłok, która została przeprowadzona 12 lutego, Prokuratura Rejonowa w Grodzisku Mazowieckim wszczęła śledztwo w sprawie zabójstwa 61-letniego Tadeusza G. - mówi Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej.

Nie przyznała się

Wcześniej rzecznik informował, że w sprawie zostały zatrzymane dwie kobiety - 45-letnia Marzena K. oraz 54-letnia Małgorzata S. To znajome pokrzywdzonego, obie w chwili zatrzymania były pod wpływem alkoholu.

- Po ustaleniu okoliczności zdarzenia oraz uzyskaniu wyników sekcji zwłok prokurator przedstawił Marzenie K. zarzut zabójstwa Tadeusza G. poprzez uciskanie rękoma narządów szyi, w wyniku czego doszło do zadławienia, skutkującego śmiercią pokrzywdzonego - tłumaczy Łapczyński.

Kobieta nie przyznała się do zabójstwa, ale nie kwestionowała tego, że dusiła mężczyznę.

- Wyjaśniała, że podjęła obronę, kiedy została zaatakowana przez Tadeusza G. Dodała ponadto, że miała zostać zaatakowana przez pokrzywdzonego i uderzona w głowę drewnianym trzonkiem - precyzuje rzecznik.

45-latka trafiła tymczasowo do aresztu. Z kolei druga kobieta została przesłuchana w charakterze świadka - potwierdziła, że doszło do szamotaniny.

Na tvnwarszawa.pl pisaliśmy też o sprawie zabójstwa sprzed 17 lat:

Akcja policji w sprawie zabójstwa sprzed 17 latksp
wideo 2/2

kz/r