Pikieta poparcia dla strajkujących pielęgniarek

Warszawa

CZD wraca do normalnego funkcjonowaniaTVN24 , fot. Jakub Kamiński / PAP
wideo 2/36

Kilkadziesiąt osób popierających pielęgniarki zjawiło się w środę wieczorem przy Centrum Zdrowia Dziecka. Szefowa związku pielęgniarek i położnych w CZD Magdalena Nasiłowska poinformowała dziennikarzy, że rozmowy z dyrekcją CZD zakończyły się o 21. Mają zostać wznowione w czwartek.

Strony sporu nie ujawniają, o której godzinie znów siądą do stołu. - Na pewno jest jeden punkt sporny, ale nie wiadomo, którego postulatu pielęgniarek dotyczy: płac czy zatrudnienia - podał w czwartek rano Sebastian Napieraj, reporter TVN 24.

W środę wieczorem przed CZD zebrała się kilkudziesięcioosobowa grupa popierająca strajkujące, wśród zebranych byli m.in. pacjenci i pielęgniarki z innych placówek. Manifestujący trzymali kartki z napisami "Popieram pielęgniarki" oraz "Minister Radziwiłł na pensję pielęgniarską"; skandowano: "Jesteśmy z wami".Do zebranych wyszły pielęgniarki z CZD, które podziękowały za wsparcie. - Chciałybyśmy wrócić do naszych pacjentów i naszych dzieci - zapewniała jedna ze strajkujących pielęgniarek. - Chciałybyśmy, żeby pielęgniarki zostały w Polsce, żeby nie uciekały za granicę, żeby ten zawód był godny, bo przecież każdy z nas może być pacjentem - mówiła.W nocy z wtorku na środę doradca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Centrum Zdrowia Dziecka Piotr Pawłowski mówił dziennikarzom, że w rozmowie z przedstawicielami dyrekcji została poruszona m.in. kwestia płac.- Analizowaliśmy też, czy spór ma być zakończony czy też zawieszony. I jeśli tak, to na jaki czas - powiedział. Pytany, czy bliżej jest do zawarcia porozumienia, czy zawieszenia strajku w aktualnej formie, mówił, że "zawieszenie strajku zależy od podpisania porozumienia". - Porozumienie zawiera jednak postanowienia, które przewidują, że będziemy się cyklicznie spotykać celem omówienia problemów kadrowych w CZD - zaznaczył.

"Nie do zaakceptowania"

Przewodnicząca związku pielęgniarek i położnych w CZD Magdalena Nasiłowska powiedziała PAP w środę rano, że rozmowy z dyrekcją poprzedzi referendum wewnątrzzakładowe, w którym strajkujące wypowiedzą się, czy warunki porozumienia są dla nich do zaakceptowania. Jak dodała, delegacja uda się na rozmowy znając stanowisko protestujących.Po południu nie poinformowano oczekujących w CZD dziennikarzy, czy rozmowy podjęto ani czy przeprowadzono referendum. Wieczorem Magdalena Nasiłowska poinformowała, że rozmowy z dyrekcją szpitala zakończyły się o 21. i mają zostać wznowione w czwartek.Poparcie dla pielęgniarek z Centrum Zdrowia Dziecka wyraził w wydanym w środę komunikacie Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy. Według związku pielęgniarki, po wykorzystaniu wszystkich innych możliwości, zostały zmuszone do skorzystania z prawa do strajku w walce o poprawę warunków pracy i płacy.Protestujące wspiera również samorząd pielęgniarek i położnych oraz Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP). Wiceprzewodnicząca związku Longina Kaczmarska poinformowała PAP, że w związku ze strajkiem pielęgniarek i położnych w CZD na piątek zaplanowano nadzwyczajne zebranie Zarządu Regionu Mazowieckiego OZZPiP.

Domagają się podwyżek

Pielęgniarki i położne, domagając się podwyżek i zwiększenia zatrudnienia, odeszły od łóżek pacjentów 24 maja. Spór zbiorowy pielęgniarek z dyrekcją CZD trwa od grudnia 2014 r.Sytuację w Instytucie omawiała we wtorek z ministrem zdrowia Konstantym Radziwiłłem premier Beata Szydło, która wyraziła nadzieję, że dojdzie szybko do zawarcia porozumienia w trosce o bezpieczeństwo chorych dzieci. O problemach CZD dyskutowali we wtorek także posłowie z sejmowej komisji zdrowia.We wtorek przed południem szef resortu spotkał się w Instytucie z protestującymi pielęgniarkami. Wcześniej w rozmowach uczestniczyli na miejscu przedstawiciele MZ, m.in. wiceminister Jarosław Pinkas i dyrektorzy departamentów dialogu społecznego oraz pielęgniarek i położnych.Sytuacja finansowa szpitala od lat jest trudna. Radziwiłł na posiedzeniu komisji zdrowia ocenił ją mianem dramatycznej. Zadłużenie placówki wzrosło w ostatnich latach z 68 mln zł w 2007 r. do ponad 336 mln zł. Dyrekcja szacuje, że kilka dni strajku pielęgniarek kosztowało ok. 4 mln zł.Rada Naukowa Instytutu ocenia, że obecna sytuacja placówki jest skutkiem wieloletnich zaniedbań systemowych i podkreśla, że aby ją uzdrowić konieczne są m.in. zmiany systemu finansowania wysokospecjalistycznej opieki. Radziwiłł zapowiadał we wtorek podwyższenie wyceny specjalistycznych świadczeń pediatrycznych, m.in. takich, które są wykonywane w CZD.PAP/ran/ec