Pijany i bez prawa jazdy zniszczył auta na Ochocie. Usłyszał zarzuty

Warszawa

Jedno ze zniszczonych aut | Maruda10 /Kontakt24
Jedno ze zniszczonych aut | Maruda10 /Kontakt 24
Jedno ze zniszczonych aut | Maruda10 /Kontakt24
Jedno ze zniszczonych aut | Maruda10 /Kontakt24
Jedno ze zniszczonych aut | Maruda10 /Kontakt 24
Jedno ze zniszczonych aut | Maruda10 /Kontakt24
Jedno ze zniszczonych aut | Maruda10 /Kontakt24
Jedno ze zniszczonych aut | Maruda10 /Kontakt 24
Jedno ze zniszczonych aut | Maruda10 /Kontakt24

Przesłuchano kierowcę nissana, który w niedzielę po południu pijany wjechał w kilka aut na Ochocie. 42-latek usłyszał zarzuty kierowania w stanie nietrzeźwości i znieważenia interweniujących policjantów. Mężczyzna już wcześniej stracił prawo jazdy. Zdjęcia niedzielnego zdarzenia dostaliśmy na Kontakt 24.

- Pewien kierowca nissana postanowił urządzić sobie rajd ulicami warszawskiej Ochoty - relacjonował @maruda10, który zamieścił na Kontakcie 24 zdjęcia zniszczeń. - Tak wygląda fragment trasy przejazdu rajdowca - dodał.

Został przesłuchany

Kierowca został we wtorek przesłuchany i usłyszał dwa zarzuty. - Mężczyzna odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości i znieważenie interweniujących policjantów. Nie uniknie również odpowiedzialności za spowodowanie kolizji i brak uprawnień. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności - poinformowała stołeczna policja.

Jak powiedziała redakcji Kontaktu 24 Edyta Wisowska, oficer prasowa policji w dzielnicy Ochota, badanie krwi wykazało, że mężczyzna miał 1,9 promila alkoholu w organizmie.

"Wjechał w kilka aut"

Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 15.30 na ulicy Białobrzeskiej. Jak poinformowała w komunikacie stołeczna policja, kierowca nissana stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w trzy zaparkowane auta, po czym najechał na znak drogowy. Uderzenie było tak mocne, że od samochodu oderwało się koło. 42-latek zostawił auto i uciekł. Został zatrzymany chwilę później.

- W trakcie policyjnych czynności Grzegorz M. zachowywał się agresywnie i nie stosował się do wydawanych poleceń. Najpierw zaczął szarpać się z funkcjonariuszami, a potem znieważył ich - poinformowała policja.

Kierowca nie zgodził się na badanie alkomatem, więc została mu pobrana krew.

CZYTAJ NA KONTAKCIE 24