Piętnastolatek zmarł, policja nie wyklucza, że zamarzł

Warszawa

Piętnastolatek zmarł pod Warszawą

W Błoniu pod Warszawą znaleziono ciało martwego 15-latka. Policja nie wyklucza, że chłopak był pijany i zamarzł. Sprawa trafiła do prokuratury.

Zwłoki zostały znalezione we wtorek rano. - Zgłoszenie dostaliśmy około 7.30. Ustaliliśmy tożsamość, okazało się, że to 15-letni mieszkaniec Błonia mówi tvnwarszawa.pl Ewelina Gronek - Oćwieja.

Upił się i zamarzł?

Informację jako pierwszy podał rmf24.pl chłopak. Jak podaje portal, chłopak najprawdopodobniej pod wpływem alkoholu, zasnął i zmarł z wychłodzenia.

Policja w rozmowie z nami nie potwierdza jednak tych informacji. - Nie wykluczamy żadnej wersji wydarzeń, od nieszczęśliwego wypadku, zamarznięcia czy udziału osób trzecich. Przyczyny zgonu wyjaśni sekcja zwłok i do tej pory - mówi Gronek - Oćwieja.

Sprawa trafiła do prokuratury. - Sekcja zwłok i wstępna opinia zostanie przeprowadzona najprawdopodobniej w tym tygodniu. Może ona ulec zmianie po zleceniu dodatkowych badań- mówi nam Aneta Orzechowska z Prokuratury Rejonowej w Grodzisku Mazowieckim. Jak dodaje, ostateczne wyniki sekcji zwłok poznamy w ciągu kilku tygodni.