Piesi masowo łamią przepisy. Aktywiści apelują, miasto odpowiada

Warszawa

Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.plPiesi wybierają najszybszą drogę

Pasażerowie przemieszczający się między wyjściem ze stacji metra Wilanowska a pobliskim dworcem autobusowym automatycznie wybierają najkrótszą drogę łamiąc przy tym przepisy. Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze apeluje do władz miasta o "porządny węzeł przesiadkowy i porządny dworzec". Wiceprezydent ma plan.

Piesi próbujący pokonać drogę między stacją metra Wilanowska a mieszczącym się nieopodal dworcem autobusowym muszą przeciąć ulicę Pejzażową. Przewidziano dla nich i wybudowano szeroki chodnik oraz przejście dla pieszych. Niestety powstały około 30-40 metrów od wyjścia ze stacji metra. Najkrótsza droga jest natomiast zagrodzona metalowymi i betonowymi barierami oraz oddzielona pasem zieleni.

Pasażerowie masowo pokonują przeszkody drogowców i wychodząc z metra wkraczają prosto na drogę. Niestety robiąc to, łamią przepisy narażając się na mandat za przechodzenie w miejscu niedozwolonym.

- Co pewien czas, jak przyjeżdża autobus, to idzie taki sznur ludzi przez środek ulicy. Dlatego, że przejścia dla pieszych, chodniki, cała ta infrastruktura nie została zaprojektowana z myślą o pieszych, którzy są głównymi użytkownikami tej ulicy – skomentował Jacek Grzeszak ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

"Pieszych trzeba gdzieś tam wcisnąć"

Infrastruktura została zaproponowana przez dewelopera, który wybudował w tym miejscu "szklany" biurowiec.

Grzeszak stwierdził, że "tysiące ludzi przechodzi nieprzepisowo przez ulicę, po której jeździ niewiele samochodów". Według niego jest to "przykład tego, jak sztucznie i inżynieryjnie próbuje się zaplanować zachowania ludzkie, które są dosyć naturalne". Odniósł się też do układu Puławskiej, przy której stoi nowy biurowiec. - Ulica jest rozdęta do niesamowitych rozmiarów. Mamy tu trzy pasy ruchu w tym oddzielny pas do skrętu - powiedział.

Miasto Jest Nasze pyta: "Czemu robi się infrastrukturę z myślą tylko o kierowcach, a pieszych tak naprawdę trzeba gdzieś tam wcisnąć, żeby przeszli na około?".

- Wiadomo, że człowiek idzie od celu do celu. Chce iść najkrócej. Jak zrobimy mu przejścia dla pieszych, zasieki, kładki i tak dalej, to będzie naturalne, że jest to dla niego dosyć duża komplikacja i będzie starał się tego unikać - skomentował Grzeszak.

Wcześniej było lepiej?

Jak zauważył przedstawiciel MJN, wcześniej osoby, które wychodziły z metra i kierowały się w stronę pętli autobusowej, przechodziły po szerokim i wygodnym chodniku, "który łączył te dwa punkty komunikacyjne".

- Od momentu zbudowania biurowca, który został ukończony parę miesięcy temu, teren ten przecięły barierki. Powstały co prawda dwa przejścia dla pieszych, ale zupełnie w nienaturalnych miejscach - zauważył Grzeszak.

Propozycja stowarzyszenia
Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze

Stowarzyszenie proponuje zmiany

- Proponujemy bardzo prosty ruch, który polega wyłącznie na przeniesieniu chodnika i przejścia dla pieszych w inne miejsce, które jest dla wszystkich intuicyjne – powiedział Borys Lewandowski ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

- Gorąco apelujemy do miasta, żeby jak najszybciej zajęło się zrobieniem tu porządnego węzła przesiadkowego, porządnego dworca - dodał Grzeszak podkreślając, że jest to "superważny" węzeł komunikacyjny.

- Niech on będzie prawdziwym węzłem. Niech to będzie całościowa koncepcja ruchu ułatwiająca życie pieszym i pasażerom – zaznaczył.

Są propozycje miasta

Na miejscu pojawiła się wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska.

- Absolutnie zgadzam się, że mało kto korzysta z wyznaczonego szlaku przesiadek, bo najprostsza droga prowadzi na wprost z metra w poprzek tej nowej ulicy o całkiem przyjemnej nazwie. ZTM, któremu leży na sercu, żeby przesiadki były jak najwygodniejsze, zaprosi projektanta nowego parkingu i razem z biurem mobilności przedstawią propozycje przebudowy - deklaruje w rozmowie z "Gazetą Stołeczną" wiceprezydent Kaznowska.

Sama widziałaby to tak: – Trzeba rozbroić płoty vis-a-vis schodów z metra, podnieść w tym miejscu jezdnię ulicy Pejzażowej, żeby samochody musiały zwalniać, a piesi zyskali bezpieczniejsze przejście. W narożniku działki wydzierżawionej pod parking można położyć chodnik. To jest dość prosta inwestycja, mam nadzieję, że uda się ją wykonać do końca tego roku – powiedziała "Stołecznej".

- Docelowo ZTM planuje stworzenie nad stacją metra Wilanowska większego Dworca Południowego z dwupoziomową pętlą autobusów podmiejskich i regionalnych, a także zawrotką dla tramwajów i nową linią Miasteczko Wilanów-Służewiec wzdłuż alei Wilanowskiej. Tomasz Kunert, rzecznik ZTM, przekazał nam wczoraj, że po zeszłorocznych konsultacjach koncepcji tego węzła przesiadkowego urzędnicy wciąż nanoszą poprawki. Trwają też narady, który wariant wybrać i ile miałoby to kosztować. Inwestycję poprzedzi zmiana planu zagospodarowania tej okolicy – mówi Kaznowska.

mn/mś