Pierwszy gapowicz skazany

Warszawa

| texaus1/flick.com (CC BY 2.0)fot. TVN Warszawa

Nie miał biletu, nie chciał pokazać ważnego dokumentu a do tego chciał uciec przed przybyciem na miejsce policji. Teraz zapłaci 300 złotych. - Sąd rejonowy dla Warszawy-Żoliborza skazał pierwszego gapowicza, a na rozstrzygnięcie czekają kolejne sprawy - informuje i przestrzega Zarząd Transportu Miejskiego.

"Obwiniony 5 maja 2011 roku w autobusie linii 116 na odcinku trasy Teatr Komedia – Metro Marymont podczas kontroli dokumentów przewozu osób, na wyraźne żądanie uprawnionego kontrolera, nie przedstawił ważnego dokumentu przewozu jak również nie okazał dokumentu umożliwiającego stwierdzenie tożsamości, a ponadto po wyjściu na przystanek "Metro Marymont" przy ul. Słowackiego mimo wyraźnego wezwania nie pozostał w miejscu przeprowadzania kontroli do czasu przybycia funkcjonariuszy Policji" – czytamy w uzasadnieniu wyroku.

Nawet do prokuratury

W efekcie sąd wymierzył mu grzywnę w wysokości 300 zł. A wyroków może być więcej. Aktualnie toczy się kilkadziesiąt spraw przeciwko pasażerom, którzy nie posłuchali kontrolera. Jak informuje ZTM, trafiły też zawiadomienia do prokuratury o znieważaeniu bądź naruszeniu nietykalności pracowników Zarządu Transportu Miejskiego."Od 1 marca br. kontrolerzy mają prawo ująć pasażera (do czasu przekazania w ręce służb uprawnionych do ustalenia tożsamości), który nie chce okazać dokumentu i próbuje uciekać. Za to wykroczenie policja może ukarać gapowicza mandatem do 500 złotych, a sąd grzywną, w wysokości nawet 5 tys. złotych" - przypominają urzędnicy.ran/par