Pierwsza uroczystość z apelem pamięci. "To nie ma racji bytu"

Warszawa

TVN24Rozpoczęły się obchody 72

Rozpoczęły się obchody 72. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego. Żołnierzy "Żywiciela" uczczono na Żoliborzu złożeniem wieńców i salwą honorową. Po raz pierwszy odczytano apel pamięci. Powstańcy negatywnie odnieśli się do zmienionej formuły uroczystości.

Przewodnicząca Stowarzyszenia Żołnierzy Armii Krajowej "Żywiciel" i Miłośników Ich Tradycji Lidia Wyleżyńska "Zora" podkreśliła, że na Żoliborzu jako pierwsi obchodzą oni rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, tak jak pierwsi rozpoczęli walki w Powstaniu.

Jak podaje PAP, w czasie uroczystości w intencji żołnierzy powstania i poległych mieszkańców stolicy została odmówiona modlitwa. Później odczytano apel pamięci. Oprócz żołnierzy powstania przywołano w nim wszystkich, którzy "przez dziesiątki powojennych lat nie szczędzili wysiłków, by pamięć o powstańczym zrywie nie uległa zatarciu".

Pierwszy apel pamięci

Wśród nich przywołano prezydenta Lecha Kaczyńskiego, prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego, prezesa zarządu głównego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Czesława Cywińskiego oraz żołnierzy powstania: gen. Stanisława Komornickiego ps. Nałęcz i płk Zbigniewa Dębskiego ps. Prawdzic, którzy "zginęli na służbie ojczyzny w katastrofie smoleńskiej, a ich dzieło na zawsze stanowić będzie hołd dla bohaterstwa powstańców warszawskich".

Następnie oddano salwę honorową, przedstawiciele m.in. prezydenta, parlamentu, władz miasta i dzielnicy Żoliborz oraz organizacji kombatanckich i mieszkańcy złożyli pod pomnikiem wieńce i kwiaty. Na zakończenie zabrzmiała wiązanka pieśni powstańczych i patriotycznych. Przed obeliskiem zostały także zapalone znicze.

"To nasze święto"

- Staje nas coraz mniej do kolejnych rocznic. Dlatego z uwagą i satysfakcją my odchodzący widzimy, że sprawy i idee, którym poświęciliśmy najpiękniejszą młodość, a liczni koledzy - życie, żyją dalej w kolejnych pokoleniach. I stają się elementem tożsamości narodowej młodych Polaków i Polek - powiedziała Wyleżyńska, która podczas Powstania była łączniczką i telefonistką w 228. plutonie łączności przy Dowództwie Obwodzie Armii Krajowej na Żoliborzu.

Powstańcy biorący udział w obchodach nie kryli, że zmiana formuły uroczystości - wprowadzenie apelu pamięci - jest zła. - Jest mi przykro, powstańcy nie chcieli tego dołączenia, bo to nie ma racji bytu. Prawdopodobnie nie pójdę na spotkanie z prezydentem – powiedziała Krystyna Markowska. - To nasz święto. Zaskakuje nas takie zachowanie. Apel poległych to najważniejsza część uroczystości - nie krył oburzenia Antoni Chojdyński. - Szacunek każdemu się należy, ale mam wątpliwości do łączenia takich okazji. Jestem przeciwna – dodała Anna Borkowska.

Po uroczystości przed pomnikiem żołnierzy "Żywiciela", delegacje przeszły na ul. Suzina, gdzie upamiętniono żołnierzy Organizacji Wojskowej Polskiej Partii Socjalistycznej z batalionu im. Jarosława Dąbrowskiego, którzy polegli w pierwszym boju powstania na Żoliborzu 1 sierpnia 1944 o godz. 13.30. Kwiaty złożono także przed tablicą upamiętniającą miejsce urodzenia prezydenta Lecha Kaczyńskiego, na rogu ul. Suzina i Sierpeckiej.

Pierwsza strzelanina

1 sierpnia 1944 roku ok. godz. 13.30 na ul. Krasińskiego żołnierze AK, którzy przenosili broń na miejsce koncentracji jednego z oddziałów, natknęli się na patrol niemiecki. Rozpoczęła się strzelanina. Niemcy ściągnęli posiłki ze Śródmieścia, a do walk przyłączyły się kolejne powstańcze oddziały. Przez cały okres powstania Żoliborz - odcięty od Śródmieścia przez siły niemieckie na linii Dworca Gdańskiego - stanowił powstańcze państwo "Rzeczpospolitą Żoliborską" ze sprawnie zorganizowaną administracją wojskową i cywilną.

Powstanie warszawskie zakończyło się na Żoliborzu 30 września. "Żywiciel" mimo ran nie chciał poddawać dzielnicy, podporządkował się jednak rozkazom dowódcy powstania gen. Tadeusza Komorowskiego "Bora". Do niewoli poszło ok. 1500 żoliborskich żołnierzy.

skw/PAP/sk