"Pieniądze na edukację muszą się znaleźć"

Warszawa

Spotkanie interwencyjne z urzędnikami | PiotrLitwic.com
Spotkanie interwencyjne z urzędnikami | PiotrLitwic.com
Spotkanie interwencyjne z urzędnikami | PiotrLitwic.com
Spotkanie interwencyjne z urzędnikami | PiotrLitwic.com
Spotkanie interwencyjne z urzędnikami | PiotrLitwic.com
Spotkanie interwencyjne z urzędnikami | PiotrLitwic.com
Spotkanie interwencyjne z urzędnikami | PiotrLitwic.com
Spotkanie interwencyjne z urzędnikami | PiotrLitwic.com
Spotkanie interwencyjne z urzędnikami | PiotrLitwic.com
Spotkanie interwencyjne z urzędnikami | PiotrLitwic.com
Spotkanie interwencyjne z urzędnikami | PiotrLitwic.com
Spotkanie interwencyjne z urzędnikami | PiotrLitwic.com

- Pieniądze na edukację muszą się znaleźć. Jeżeli nie, to odwołamy władzę - zapowiadają organizatorzy protestu, który wieczorem ma się odbyć przed biurem edukacji.

- Protestujemy przeciw łączeniu klas i oddziałów przedszkolnych. Nie może być tak, że ponad 40 dzieci uczy się w jednej klasie. Sprzeciwiamy się ograniczeniu godzin lekcji specjalistycznych przeznaczonych dla przedszkolaków. Nie godzimy się na cięcia w etatach woźnych – mówi w rozmowie z tvnwarszawa.pl Maciej Łapski ze stowarzyszenia "Warszawa Społeczna", organizator protestu przeciw cięciom w stołecznej edukacji.

- Pieniądze na edukację muszą się znaleźć. Urzędnicy tłumaczą, że za coś muszą budować mosty, stadiony, drogi. My uważamy, że pieniądze na edukacje kiedyś się zwrócą. To jest najlepsza inwestycja w przyszłość – mówi Łapski.

Protest przed biurem

Protest odbędzie się w poniedziałek o godz. 18:30 przed biurem edukacji przy ul. Górskiego 7.

Jak mówi Łapiński, decyzja o proteście została podjęta po ostatnim spotkaniu interwencyjnym z urzędnikami, podczas którego stronom nie udało się dojść do porozumienia.

Do biura edukacji przyszło ponad 150 osób głównie pracowników oświaty, rodziców i mieszkańców miasta.

- Jeśli władza nas nie słucha, to po co nam taka służba? Nie za to im przecież płacimy. Muszą zacząć nas słuchać – denerwuje się.

Łapiński zapowiada, że przed biuro edukacji przyjda nie tylko członkowie stowarzyszenia "Warszawa Społeczna", pojawić ma się również "Solidarność" i "Związek Nauczycielstwa Polskiego".

"Nic kosztem dzieci"

- Będziemy chcieli spotkać się z protestującymi i uspokoić ich, że standard opieki nad dziećmi się nie zmieni – odpowiada Katarzyna Pienkowska z biura prasowego stołecznego ratusza.

Przypomina, że wydatki na oświatę wynoszą ponad 2,6 mld zł i stanowią 20 proc. całego budżetu.

- Nie wprowadzimy żadnych zmian kosztem dzieci. Zaproponowane zasady organizacji roku szkolnego wymagają od dyrektorów dogłębnej analizy potrzeb, czasami zmiany organizacji pracy, ale pozwalają na pełną realizację statutowych zadań. Burmistrzowie dzielnic mają możliwość przyznawania dodatkowych godzin, jeśli wynika to z rzeczywistych, uzasadnionych potrzeb. – dodaje.

Protest przeciw cięciom w edukacji29 kwietnia, 18:30ul. Górskiego 7

band/par