Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Pielęgniarki negocjują z dyrekcją CZD. "Pojawiają się nowe propozycje"

Warszawa

CZD wraca do normalnego funkcjonowaniaTVN24 , fot. Jakub Kamiński / PAP
wideo 2/35

Przedstawiciele dyrekcji Centrum Zdrowia Dziecka i strajkujące pielęgniarki wrócili do rozmów po przerwie. Dyrekcja zapewnia, że stara się odpowiadać na prośby związku zawodowego.

Negocjacje rozpoczęły się w niedzielę w samo południe. - Trwa kolejna tura rozmów związków zawodowych z dyrekcją szpitala. Wszyscy mamy nadzieję, że dzisiaj uda się nawiązać porozumienie – powiedziała Katarzyna Gardzińska, rzeczniczka CZD. – Cały czas pojawiają się nowe propozycje. Staramy się odpowiedzieć na prośby związku zawodowego – dodała.

Gardzińska przekazała, że nie może mówić o szczegółach rozmów, przyznała jednak, że pojawiające się propozycje dotyczą zarówno kwestii finansowych, jak i zatrudnienia.

Rzeczniczka powiedziała również, że w negocjacjach nie bierze udziału żaden przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia. – Są niezależni mediatorzy, tak jak wczoraj. Biorą udział w rozmowach – podkreśliła Gardzińska

W sobotę po porannym, 5-godzinnym spotkaniu żadna ze stron sporu nie poinformowała o szczegółach rozmów. Ok. godz. 20 negocjacje zostały wznowione, jednak nie udało się osiągnąć kompromisu.

"Są pola w których osiągnięto kompromis"

Reporterka TVN24 Katarzyna Drozd ustaliła, są już pola, w których osiągnięto kompromis.

- Do tej pory obie strony doszły do porozumienia w kwestiach pozapłacowych, czyli ustalono bardziej elastyczne godziny pracy, lepszy grafik i częste rozmowy z dyrekcją szpitala, ponieważ brak komunikacji w relacji dyrekcja-pracownicy był przyczyną konfliktu - relacjonowała Drozd i dodała, że protestujący chcą, aby do poniedziałku porozumienie zostało zawarte.

Po ogłoszeniu przerwy w negocjacjach do dziennikarzy wyszła przedstawicielka dyrekcji. - Robimy wszystko, aby spotkanie zakończyło się wspólnym stanowiskiem i powrotem do pracy. Teraz mamy kilkugodzinną przerwę, aby pomyśleć o postulatach - powiedziała po godz. 15 prof. Katarzyna Dzierżanowska-Fangrat, zastępca dyrektora CZD.

"Mamy poczucie ogromnej odpowiedzialności"

- Bardzo usilnie wszyscy wspólnie pracujemy nad porozumieniem, ponieważ wiemy, że od niego bardzo dużo zależy. Zależy zdrowie i życie i naszych pacjentów, mamy poczucie wielkiej ciążącej na nas odpowiedzialności - przekonywała dziennikarzy Dzierżanowska-Fangrat.

Jak dodała, przerwa jest konieczna, aby obie strony konfliktu przemyślały zgłoszone postulaty. Czy możemy spodziewać się kompromisu?

- Tego nie wiemy, ale robimy wszystko co w naszej mocy, aby taki konsensus uzyskać. Analizujemy wszystkie możliwe punkty, żeby dojść do porozumienia. Nasza przerwa jest właśnie po to, aby ustalić jak najwięcej szczegółów, abyśmy jak najszybciej mogli takie porozumienia podpisać - odpowiedziała zastępca dyrektora CZD i stwierdziła, że jest nadzieja, że wspólne stanowisko zostanie wypracowane w ciągu kilkunastu godzin.

"Lepsza atmosfera rozmów"

Piotr Pawłowski, doradca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych CZD w sporze zbiorowym uważa, że rozmowy są prowadzone w coraz lepszej i bardziej życzliwej atmosferze. - Sytuacja zmienia się z godziny na godzinę. Strony obdarzają się coraz większym zaufaniem i chyba coraz lepszym zrozumieniem wzajemnych stanowisk – powiedział.

Podkreślił także, że pielęgniarki, które odeszły od łóżek pacjentów, przebywają na terenie szpitala i gotowe są w każdej chwili podjąć pracę.

Piąty dzień strajku w szpitalu

Pielęgniarki odeszły od łóżek pacjentów we wtorek rano; domagają się podwyżek i poprawy warunków pracy. W czwartek nad ranem przerwano całonocne negocjacje przedstawicielek protestujących i dyrekcji szpitala. Pielęgniarki do rozmów z dyrekcją CZD wróciły w sobotę po godz. 10 rano.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało PAP w sobotnim komunikacie, że szef resortu zdrowia jest w stałym kontakcie z dyrekcją, która na bieżąco informuje o sytuacji w placówce. Resort poprosił o zaangażowanie w rozwiązanie konfliktu niezależnego mediatora, który w środę odbył rozmowy z delegacją protestujących pielęgniarek. Mediator nadal jest obecny na terenie CZD.

Jak podało Ministerstwo Zdrowia, obecnie w Instytucie w niezakłóconym trybie funkcjonują jedynie oddziały anestezjologii i intensywnej terapii oraz oddział neonatologii, patologii i intensywnej terapii noworodka (63 pacjentów). Na pozostałych oddziałach, gdzie z powodu strajku ograniczona jest obsada pielęgniarska, przebywa jedynie 141 pacjentów.

"FAKTY" TVN O KONFLIKCIE W CZD:

Konflikt w Centrum Zdrowia Dziecka
"Fakty" TVN

Prokuratora sprawdza

Dyrekcja uważa obecną formę strajku uważa za środek niewspółmierny do oczekiwań strajkujących. Oceniła, że przebieg akcji strajkowej budzi wątpliwości w świetle ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Zgodnie z jej przepisami niedopuszczalne jest zaprzestanie pracy w wyniku akcji strajkowych na stanowiskach pracy, na których zaniechanie pracy zagraża życiu i zdrowiu ludzkiemu. W ocenie dyrekcji przebieg akcji strajkowej w CZD sprawił, że doszło do zagrożenia zdrowia i życia pacjentów. Pielęgniarki twierdzą, że strajk jest legalny i przeprowadzony zgodnie z procedurami.

Rzeczniczka prasowa Prokuratury Regionalnej w Warszawie Agnieszka Zabłocka-Konopka w przekazanym PAP w sobotę oświadczeniu zaznaczyła, że Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga podjęła czynności sprawdzające ws. CZD, wskutek pisemnego wystąpienia Rzecznika Praw Dziecka Marka Michalaka. Zawiadomił on o możliwości narażenia życia i zdrowia przebywających w CZD pacjentów, z uwagi na trwający strajk personelu pielęgniarskiego.

O wszczęciu postępowania sprawdzającego informował w piątek rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Paweł Łapczyński.

- Gromadzimy dokumentację, aby podjąć decyzję, czy zachodzi prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa, co by powodowało konieczność wszczęcia śledztwa - mówił. Jak dodawał, trudno obecnie przesądzić, kiedy będzie można podjąć merytoryczną decyzję o wszczęciu lub odmowie wszczęcia postępowania

- Zagrażałyśmy życiu i bezpieczeństwu wszystkich naszych pacjentów leczonych do tej pory. Czy dyrekcja zdaje sobie sprawę, że powinna wezwać prokuraturę już parę lat temu, bo nie byłyśmy w stanie zapewnić opieki w CZD? - pytała Nasiłowska.

CZD jest jednym z największych specjalistycznych szpitali pediatrycznych w Polsce. W związku ze strajkiem większość pacjentów CZD została wypisana lub odesłana do innych placówek.

Główne zdjęcie: PAP

PAP/ran/b