Pięć kul w ciele biznesmena

Warszawa

| Fakty TVNfot. sxc.hu

Pięć ran postrzałowych, w tym dwie na głowie - stwierdził biegły w ciele mężczyzny, którego zwłoki odkryto w połowie lutego. Ekspertyza DNA potwierdziła też ostatecznie, że chodzi o ciechanowskiego biznesmena Dariusza S.

Ciało biznesmena znaleziono w lesie w pobliżu Legionowa w połowie lutego. Pierwsze oględziny sugerowały, że zwłoki były spalone i poćwiartowane.

- Spalone były bez wątpienia. W raporcie biegłego nie ma nic o ich poćwiartowaniu - mówi Renata Mazur z prokuratury okręgowej Warszawa- Praga. Biegły nie podał też bezpośredniej przyczyny śmierci.

Komendant z zarzutami

O głośne zabójstwo podejrzany jest szef rejonowej komendy policji z warszawskiej Białołęki - 42-letni Mariusz W. Według śledczych, to on prawdopodobnie był ostatnią osobą, która widziała biznesmena. Śledczy potwierdzili również kontakty osobiste funkcjonariusza z biznesmenem oraz powiązania finansowe.

Mężczyzna został aresztowany i usłyszał zarzut zabójstwa i zacierania śladów. Nie przyznaje się do winy. Grozi mu dożywocie.

Drugiemu zatrzymanemu w tej sprawie, Piotrowi M., postawiono zarzut utrudniania postępowanie i składania fałszywych zeznań. Według śledczych M. mógł pomagać Mariuszowi W. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych czynów i złożył wyjaśnienia po czym został objęty dozorem policyjnym.

Wciąż trwa ekspertyza balistyczna broni służbowej komendanta, znalezionej w jego mieszkaniu w czasie zatrzymania.

mkg/fac