Pewna Mucha się zakłada. Jak przegra, będzie biegać

Warszawa

fot. Maciej Kulczyński/PAP

- Mogę się założyć, że impreza otwarcia się odbędzie. Jeśli nie, to mogę biegać wokół stadionu, wokół Pałacu Kultury czy czegokolwiek innego, tak jak Monika Olejnik - stwierdziła z pełnym przekonaniem minister sportu Joanna Mucha w odpowiedzi na pytanie o opóźnienia w przekazaniu do użytku głównej areny turnieju Euro 2012 w Polsce. Stadion Narodowy ma zostać otwarty 29 stycznia, ale na razie urzędnicy nie dali na to zielonego światła.

Joanna Mucha wizytująca w poniedziałek Wrocław i sprawdzająca przygotowania stolicy Dolnego Śląska do czerwcowego turnieju zapowiedziała, że mimo nieodebrania przez nadzór budowlany płyty głównej na Stadionie Narodowym w Warszawie, zaplanowana na ostatnią niedzielę stycznia ceremonia otwarcia nie jest zagrożona.

Śladami Olejnik

Szef resortu sportu jest zresztą tak pewna swego, że poszła z dziennikarzami o zakład. - Mogę się założyć, że impreza otwarcia się odbędzie. Jeśli nie, to mogę biegać wokół stadionu, wokół Pałacu Kultury czy czegokolwiek innego, tak jak Monika Olejnik, które przegrała kiedyś zakład z ministrem Mirosławem Drzewieckim - rzuciła Mucha.

Przypomniała tym samym sytuację sprzed 3 lat, gdy gospodyni "Kropki nad i" przegrała zakład z ówczesnym ministrem sportu o to, czy Michał Listkiewicz ponownie zostanie prezesem PZPN-u.

Mucha podkreśliła, że choć płyta boiska, która stanowi główny element "sporu" wokół stadionu nie została odebrana, to jednak jest już wylana i brakuje jej tylko kilku dni "dojrzewania". Dlatego poniedziałkowa decyzja warszawskiego ratusza odraczająca wydanie zgody na oddanie stadionu nie jest powodem do rzeczywistego zmartwienia.

Wisła-Legia? Obawy z innej strony

Pytana też o zaplanowany na 11 lutego pierwszy mecz piłkarski na warszawskim obiekcie - o Superpuchar Polski pomiędzy Wisłą Kraków i Legią Warszawa - minister sportu odpowiedziała, że gromadzona jest już dokumentacja związana ze spotkaniem i od strony Stadionu Narodowego wszystko będzie gotowe na czas. - Jeśli miałabym jakieś obawy, to ze strony organizatora meczu, czyli spółki Ekstraklasa, która musi zapewnić bezpieczeństwo - dodała pani minister.

Czytaj też na tvn24.pl

Nie ma zgody, w niedzielę i tak impreza? - czytaj więcej

adso/iga