Pelagia poznaje Hugona

Warszawa

| Powiatowe Koło Pszczelarzy Ziemi Jeleniogórskiejfot

Ma 26 lat, waży 1800 kilogramów i właśnie przejechała 900 kilometrów, żeby zamieszkać w Warszawie. - Jest trochę nerwowa, ale myślę, że towarzystwo samca ją uspokoi - mówi dyrektor Andrzej Kruszewicz. Właśnie przyjął do zoo nową podopieczną.

Hipopotamica Pelagia przyjechała z ogrodu zoologicznego w Hanowerze, żeby dotrzymać towarzystwa 4-letniemu samcowi Hugonowi. Jego poprzednia partnerka Aniela, pupilka warszawskiego zoo, zdechła w marcu. Od tej pory Hugo był osamotniony.

Szukali w całej Europie

- Hipopotamy to są zwierzęta, które żyją w rodzinach albo stadach - tłumaczy Kruszewicz. Dlatego warszawskie zoo szukało nowej samicy w kilku europejskich ogrodach. Nie udało się sprowadzić hipopotamicy z Lizbony ani Rygi, za to pozytywnie odpowiedział Hanower. - Nawet się hanowerskie zoo podzieliło z nami kosztami transportu. To bardzo sympatyczny gest - komentuje dyrektor.

Pelagia musiała przetrwać długą podróż do Warszawy. - Z takim zwierzęciem nie można ani przyspieszyć, ani gwałtownie zahamować - opowiada Kruszewicz. W środę wieczorem nowi opiekunowie mogli już "wypakować" hipopotamicę. Operacja była dość skomplikowana, bo sama skrzynia transportowa waży 2 tony. Potrzebny był nawet specjalny dźwig.

Chciała wbiec z powrotem do skrzyni

Hipopotamica była trochę przestraszona po podróży. - Wybiegła ze skrzyni, ale zaraz chciała do niej wbiec z powrotem, co spowodowało pewne zamieszanie. No ale później znalazła drogę do basenu i teraz jest w wodzie.

Dyrektor liczy, że Pelagia szybciej się oswoi z nowym otoczeniem pod opieką Hugona. Zwierzaki jeszcze się nie kontaktowały. "Spotkanie zapoznawcze" ma nastąpić około 13.00. - Ona nie zna drogi do basenu wewnętrznego, więc on będzie musiał przez najbliższe kilka dni pokazywać jej tą drogę - przewiduje Kruszewicz.

"Hugo jest bardzo przystojnym samcem"

Opiekunowie mają nadzieję, że hipopotamy szybko stworzą rodzinę. - Pelagia ma 26 lat, sześciokrotnie już rodziła, jest doświadczoną matką - mówi dyrektor zoo. Czy zwierzaki przypadną sobie do gustu? - Niestety jest ta niesprawiedliwość, że wyboru dokonuje samica. Ale Hugo jest bardzo przystojnym samcem, więc myślę, że tutaj możemy być spokojni - uśmiecha się Kruszewicz.

fot | | Polska Agencja Prasowa
fot | | Eurosport
fot | | Newspix
fot | | Polska Agencja Prasowa
fot | | Eurosport
fot | | Newspix
fot | | Polska Agencja Prasowa
fot | | Eurosport
fot | | Newspix
fot
| Eurosport

js