Pawilony i podziemne wejście. Tak rozbudują Muzeum Powstania

Warszawa

"Wykorzystać dziedzictwo Pokoju na lato"Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl
wideo 2/5

Zatoki dla autobusów, nowe - prawdopodobnie podziemne - wejście, zielony korytarz do stacji metra, a przede wszystkim nowe pawilony od strony Towarowej. Muzeum Powstania Warszawskiego ogłosiło międzynarodowy konkurs na projekt rozbudowy swojej siedziby. - Zrozumieliśmy, że musimy zareagować na zmiany, które zachodzą w dzielnicy - tłumaczył dyrektor placówki.

Inwestycja wynika z dwóch podstawowych przyczyn: ogromnego sukcesu frekwencyjnego muzeum - ponad 700 tysięcy odwiedzających w ubiegłym roku oraz zmieniającego się charakteru okolicy (pierwsze w pewnym stopniu było katalizatorem drugiego). Efekty przybrały postać kolejek na muzealnym dziedzińcu i komunikacyjnego paraliżu na ulicy Przyokopowej, gdzie znajduje się wejście do instytucji. Kilkanaście lat temu dookoła królowały pozostałości starych fabryk: gruz, azbest, szarość i rdza, nad którymi górowała wieża widokowa muzeum. Dziś można spojrzeć na nią z góry, z jednego z kilkunastu nowoczesnych biurowców, które wybudowano. Na tvnwarszawa.pl zauważyliśmy to już trzy lata temu.

- Coraz trudniej korzystać z Muzeum Powstania Warszawskiego w grupach. W zeszłym roku muzeum odwiedziło około sześć tysięcy grup, większość przyjechała autokarami. Przyokopowa to mała uliczka, dziś zupełnie niefunkcjonalna - przyznał Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego. - Postanowiliśmy dołożyć nowy element - dodał.

Drewniany pawilon wyznacza kierunek

Forpocztą zmian był Pokój na lato, czyli wakacyjna klubokawiarnia, która uzupełnia ofertę kulturalną muzeum o wykłady, warsztaty, jogę i koncerty. Drewniana konstrukcja wśród drzew, przyklejona do ogrodzenia oddzielającego muzeum od ruchliwej Towarowej (ale już po stronie ulicy), pokazała, jak bardzo placówka potrzebuje nowej, niemuzealnej przestrzeni. I udowodniła, że pas zieleni wzdłuż ulicy, można traktować jako "rezerwę terenową" dla takich planów.

Zmieni się dużo. - Staramy się otworzyć na Towarową. Pojawią się budynek lub budynki, które pozwolą inaczej wejść do muzeum. Powstaną zatoki, żeby autobusy i taksówki mogły się zatrzymać i wysadzać wycieczki. Chcemy też, aby ciągiem zielonym można było przejść z pobliskiej stacji metra (Rondo Daszyńskiego - red.) do muzeum - zapowiedział dyrektor Ołdakowski. Konkurs nie precyzuje przeznaczenia nowych pawilonów, mają być "wielofunkcyjne". Nowe sale wystaw czasowych czy warsztatów edukacyjnych pozwoliłyby rozszerzyć wystawę stałą w gmachu głównym. Ale on sam z zewnątrz się nie zmieni.

- To zabytek, musimy budować z poszanowaniem jego wartości, konsultując się z konserwatorem. Nowe budynki będą miały ograniczoną kubaturę, nie będą dominowały nad zabytkiem. W warstwie ideowej to wyzwanie dla architektów - dołożenie nowoczesnych elementów do historycznej przestrzeni - tłumaczył Dariusz Gawin, wicedyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego.

Podziemne przejście, "twarzą" do Towarowej

Ograniczenia wynikają także z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który wyklucza tam budowanie wieżowców. - Faktyczną granicą między przestrzenią zieloną a opowieścią o Powstaniu Warszawskim będzie Mur Pamięci - opisywał Jan Ołdakowski. Bezpośrednim łącznikiem gmachu głównego z nową częścią będzie tylko podziemne przejście. Niewykluczone, że część podziemna będzie większa i pomieści także np. porządną szatnię, bo obecna jest zbyt mała na potrzeby popularnej placówki.

- Wola przechodzi transformację, staje się nową finansową dzielnicą miasta, a to narzuca pewną logikę: szybkość, nastawienie na zysk, ekspansję. My chcemy, żeby to miejsce zachowało charakter miejskiej przestrzeni ogólnodostępnej, która pozwoli trochę zwolnić to niebywałe tempo, które nas wszystkich ogarnia, pozwoli cieszyć się zielenią i innym sposobem funkcjonowania - opowiadał o idei inwestycji Gawin.

Konkurs, projekt, przetarg, budowa

Dokładny kosztorys i harmonogram inwestycji pozostają na razie nieznane. Będzie można je określić dopiero, gdy zostanie wybrany projekt. Na razie muzeum zabezpieczyło środki na organizację konkursu architektonicznego i nagrody. A te są niemałe: 66 tysięcy dla zwycięzcy (plus zaproszenie do negocjacji w trybie zamówienia z wolnej ręki na opracowanie szczegółowego projektu), 44 tysiące za drugie miejsce, 33 tysiące - za trzecie.

- Prace będą przyjmowane do 29 października. Do 11 listopada będzie obradował sąd konkursowy, a dzień później ogłosi oficjalne wyniki - zapowiedział Rafał Mroczkowski, sekretarz sądu konkursowego z ramienia Stowarzyszenia Architektów Polskich. Wstępny plan zakłada, że prace budowlane będą mogły ruszyć w 2020 roku.

W skład sądu konkursowego wejdą architekci: Krzysztof Ingarden (przewodniczący), Grzegorz Stiasny, Marta Sękulska-Wrońska, Szczepan Wroński, Radosław Gajda, Krzysztof Domaradzki, Piotr Walkowiak, architekt miasta Marlena Happach, wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski, Dariusz Gawin i Agnieszka Szulejewska z Muzeum Powstania Warszawskiego oraz szefowa Muzeum sztuki Nowoczesnej Joanna Mytkowska.

Piotr Bakalarski