Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE DROGOWYM

Szóstego grudnia weszły w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

Patryk Jaki i czterdziestu lokatorów. Komisja zajmie się Poznańską 14

Warszawa

Przewodniczący o nieruchomościach, którymi zajmie się komisjaTVN24
wideo 2/4

Już w środę komisja weryfikacyjna zajmie się reprywatyzacją kamienicy przy Poznańskiej 14. To pierwszy przypadek, gdzie analizowana będzie nieruchomość, która jest zamieszkiwana przez lokatorów. Aż 40 z nich zostało zaproszonych na przesłuchanie. Wezwano też prezydent Warszawy i mecenasa Roberta N.

Do tej pory komisja weryfikacyjna zajmowała się takimi działkami, jak Twarda 8 i 10 (po dawnym gimnazjum), Chmielna 70 czy Sienna 29 (dzisiejszy plac Defilad). Nieruchomości, może i głośne medialnie ze względu na swoją lokalizację i wartość finansową, dotyczyły jednak pustych działek i budynków. Poznańska będzie pierwszą kamienicą, w której nadal mieszkają ludzie niepewni swojego dachu nad głową.

Posiedzenie rozpocznie się w środę o godzinie 10 w siedzibie Ministerstwa Sprawiedliwości przy Alejach Ujazdowskich.

Prezydent znów nie przyjdzie

Na przesłuchanie w charakterze strony wezwano ponownie Hannę Gronkiewicz-Waltz. Ponownie, bo prezydent Warszawy była zapraszana na każde z trzech poprzednich posiedzeń, lecz na żadnym się nie zjawiła. Otrzymała za to łączną karę grzywny w wysokości 12 tysięcy złotych.

Prezydent reprezentowali oddelegowani przez nią urzędnicy i prawnicy. I jak mówi nam Agnieszka Kłąb z biura prasowego ratusza, podobnie będzie również i w środę. Gronkiewicz-Waltz nie pojawi się nie przesłuchaniu w sprawie Poznańskiej. - Będą przedstawiciele miasta, w tym pan dyrektor [Biura Spraw Dekretowych - red.] Piotr Rodkiewicz - precyzuje urzędniczka.

Oprócz prezydent stolicy w charakterze strony wezwano dwóch mecenasów: znajdującego się we wrocławskim areszcie Roberta N. i Janusza Piecyka, a także przedstawicieli spółki Jowisz. To tak zwana spółka córka większej i bardziej znanej spółki Fenix Group, zajmującej się skupowaniem i odrestaurowywaniem kamienic odzyskanych w ramach reprywatyzacji. W styczniu 2014 roku Fenix nabył właśnie kamienicę przy Poznańskiej, żeby - jak czytamy na ich stronie internetowej - ją odrestaurować i "przywrócić jej dawną świetność".

40 lokatorów

W charakterze świadków natomiast komisja zaprosiła lokatorów domu przy Poznańskiej. Jak mówi nam jej rzecznik prasowy Oliwer Kubicki, wezwano aż 40 osób. Czy będą przesłuchiwani pojedynczo? - Prawdopodobnie będą mieli swojego reprezentanta - informuje.

Jeśli chodzi o pozostałych, czyli mecenasa N., Janusza Piecyka i przedstawicieli Jowisza - na dziś nie ma pewności, czy przyjdą na przesłuchanie. To okaże się ostatecznie dopiero w środę. - Wezwani świadkowie i strony nie mają obowiązku potwierdzania swojej obecności, ale na razie nie dostaliśmy żadnych sygnałów, jakoby kogoś miało nie być - informuje Kubicki.

Kiedy dopytujemy o przesłuchanie zasiadającego w areszcie mecenasa N. (czy odbędzie się w Warszawie, czy we Wrocławiu, jawnie lub nie), rzecznik odpowiada krótko: prawdopodobnie będzie reprezentowany przez przedstawiciela.

Problemowy spadek

Poznańska 14 to duża, trzyskrzydłowa kamienica położona niemal w samym centrum (między Hożą, a Wilczą). Nieruchomość w 2013 roku przekazano faktycznym spadkobiercom dawnych właścicieli, których - jak informuje PAP - reprezentował mecenas Robert N. Decyzję ze strony ratusza podpisał natomiast Jerzy M., ówczesny wiceszef Biura Gospodarki Nieruchomościami.

Kilka miesięcy po całej operacji spadkobierca sprzedał swój spadek Robertowi N. i Januszowi Piecykowi. Ci z kolei w styczniu 2014 roku mieli sprzedać nieruchomość spółce Jowisz, związanej z grupą Fenix.

Jednym z wątków, którymi zajmie się komisja weryfikacyjna, będzie sprawdzenie, dlaczego miasto nie wnioskowało o stwierdzenie nabycia spadku. Bo jak przekonują członkowie zespołu Patryka Jakiego, miało do tego uprawnienia.

Dlaczego? Otóż prawowici właściciele nieruchomości, według PAP, mieli zostać zamordowani w 1942 roku. Zaś zgodnie z obowiązującym wówczas (do 1947 roku) kodeksem Napoleona, w przypadku gdy spadkobiercy nie zgłoszą się przez 30 lat, spadek uznać należy za wakujący, co otwiera drogę nabycia go przez Skarb Państwa.

- Będziemy starali się wyjaśnić, dlaczego miasto wcześniej nie złożyło wniosku, że Skarb Państwa powinien być spadkobiercą - powiedział Sebastian Kaleta, członek komisji z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.

"Wcześniej", bo jak mówi Agnieszka Kłąb z ratusza, miasto złożyło wniosek o zmianę postanowienia dotyczącego nabycia spadku, ale dopiero w sierpniu tego roku. - Pod koniec ubiegłego roku prokuratura przesłała informację, z której wynikały wątpliwości co do prawidłowości postępowań spadkowych. Po dalszych ustaleniach w tej sprawie złożyliśmy wniosek o zmianę postanowienia w przedmiocie nabycia spadku - precyzuje.

Podkreśla też, że decyzja zwrotowa w 2013 roku została wydana na podstawie postanowienia spadkowego z 2010 roku, "które ówcześnie nie mogło budzić żadnych wątpliwości".

Lokatorzy zapowiadają protest

Przed środowym posiedzeniem komisji, swój protest zapowiedział Komitet Obrony Praw Lokatorów (KOPL). Jego działacze mają spotkać się we wtorek o godzinie 18 przed słynną kamienicą przy Noakowskiego 16. Właśnie tam swoją siedzibą ma spółka Fenix Group. Jest to też kamienica, którą w ramach reprywatyzacji odzyskała rodzina prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz (po czym prawa odsprzedała właśnie spółce Fenix).

"Nasz protest jest związany z rozprawą przed Komisją Weryfikacyjną o zwrocie kamienicy przy ul. Poznańskiej 14 oraz wciąż trwającym nękaniem lokatorów w innych kamienicach" - zapowiedzieli aktywiści z KOPL w zapowiedzi wydarzenia.

PAP/kw/r/jb