Park Odkrywców już się sypie

Warszawa

Zwierciadła ocalały - fot. tvnwarszawa.pl
Ścieżka w opłakanym stanie - fot. tvnwarszawa.pl
Echo zależy od wody - fot. tvnwarszawa.pl
Park Odkrywców | tvnwarszawa.pl
Szeptacze są regularnie niszczone | tvnwarszawa.pl
Fala działa bez zarzutu - fot. tvnwarszawa.pl
Zwierciadła ocalały - fot. tvnwarszawa.pl
Ścieżka w opłakanym stanie - fot. tvnwarszawa.pl
Echo zależy od wody - fot. tvnwarszawa.pl
Park Odkrywców | tvnwarszawa.pl
Szeptacze są regularnie niszczone | tvnwarszawa.pl
Fala działa bez zarzutu - fot. tvnwarszawa.pl

Otwarty w połowie lipca obok Centrum Nauki Kopernik Park Odkrywców ciężko znosi próbę czasu. Po niespełna dwóch miesiącach jest kłopot z dwiema z czterech instalacji. Rozpada się też nawierzchnia parkowych ścieżek.

Najwięcej problemu przysparza najbardziej efektowna z instalacji - Szeptacze. To wyrastające z ziemi kilkanaście rur, które reagowały na ruch spacerowiczów i wydawały różne dźwięki, np. burzy, szmeru strumyka czy szumu fali morskich. Niestety, czujniki ruchu zostały zabezpieczone w dosyć niefortunny sposób. Plastikowe nakładki niektórzy spacerowicze traktowali, jak guziki i uparcie wciskali - w ten sposób zniszczyli instalację. Dzięki niecierpliwym odkrywcom, dziś działające rury można policzyć na palcach jednej ręki. Ale sytuacja ma się poprawić.

– Nasi goście obchodzą się z nimi dosyć brutalnie. Dlatego chcemy przerobić Szeptacze, tak, żeby rzeczywiście działały dopiero po naciśnięciu guzika – zapowiada Katarzyna Nowicka, rzeczniczka CNK.

Echo kontra woda

Testu sprawności nie przeszło także Echo. Ale tym razem zwiedzający są niewinni. W opisie instalacji czytamy, że "w związku z podwyższaniem się stanu wód gruntowych eksponat może być czasowo niesprawny".

Bez zarzutu działają Zwierciadła paraboliczne i Konferencja, ale zauważyć trzeba, że je byłoby trudno zniszczyć.

Ścieżka się rozpada

Problemem jest natomiast ścieżka, która wije się w Parku Odkrywców. Jej nawierzchnia rozpada się, w niektórych miejscach wychodzi kamienny podkład i folia. Mimo doraźnego łatania, wciąż można trafić na miękkie fragmenty, które trudno pokonać np. wózkiem inwalidzkim.

- Faktycznie są z nią małe problemy – przyznaje Katarzyna Nowicka - Wszystko jest jednak naprawiane w ramach gwarancji – dodaje. Niewykluczone, że nawierzchnię ścieżek będzie trzeba położyć od nowa.

Dach wciąż zamknięty

Nierozwiązana pozostaje wciąż kwestia dachu-ogrodu. Pierwotnie miał być udostępniony publiczności, ale okazało się, że nie zabezpieczono odpowiednio kraterów z tworzywa. Inspekcja wykazała, że wejście na krawędź mogło się skończyć upadkiem z dużej wysokości (wnętrza kraterów tworzą świetliki budynku). Projektant nie zgodził się na zabezpieczenie kratą, które zaproponowali szefowie Kopernika. Wciąż nie wiadomo, na jakie rozwiązanie się zdecydują. Ale, jak zapewnia rzeczniczka instytucji, wiosną 2012 pierwsi zwiedzający będą podziwiać widoki na Wisłę i dachy Powiśla.

Piotr Bakalarski//ec/mz

Park odgrodzony wieczorem - fot. tvnwarszawa.pl
Park odgrodzony wieczorem - fot. tvnwarszawa.pl