Papieski pomnik"jak samolot Stealth"

Warszawa

fot. Kuryłowicz Associates
fot. Kuryłowicz Associates
fot. Kuryłowicz Associates
fot. Kuryłowicz Associates
fot. Kuryłowicz Associates
fot. Kuryłowicz Associates
fot. Kuryłowicz Associates
fot. Kuryłowicz Associates
fot. Kuryłowicz Associates
fot. Kuryłowicz Associates

Wysoki na blisko trzy metry, o nieregularnych kształtach z "diamentowym" wykończeniem – tak ma wyglądać pomnik "Pamiątka Papieska", który stanie u stóp Zamku Ujazdowskiego. Projekt, wspólnie z żoną przygotował jeszcze wiosną tego roku Stefan Kuryłowicz. Żeby doszło do realizacji potrzebne są pieniądze.

"Na terenie Parku Agrykola 9 czerwca 1991 r. miała miejsce Msza Św. koncelebrowana przez Jana Pawła II w ramach IV pielgrzymki papieskiej do ojczyzny. Była to pierwsza pielgrzymka papieża do niepodległej Warszawy" - pisze w interpelacji do władz Śródmieścia Daniel Łaga, radny dzielnicy. I zwraca uwagę, że można byłoby upamiętnić to wydarzenie. "W postaci tablicy lub kamienia pamiątkowego" - pisze.

"Symboliczny charakter"

Starania o budowę pomnika prowadziła też od dłuższego czasu Akcja Katolicka parafii Matki Bożej Częstochowskiej na Powiślu. - Zebraliśmy około tysiąca podpisów poparcia, głównie wśród mieszkańców Powiśla - mówi Cecylia Melnik z Akcji Katolickiej parafii Matki Bożej Częstochowskiej. - Również przewodnicy z Warszawy zwrócili uwagę, że miejsce, w którym odbywała się msza nie zostało upamiętnione, a warto - dodaje.

Pomnik miałby stanąć u stóp Zamku Ujazdowskiego, nieco na uboczu, żeby nie kolidować z imprezami, które odbywają się na Agrykoli. Projekt przygotowała pracownia Kuryłowicz & Associates.

- Ten projekt ma dla mnie symboliczny charakter. To ostatnia praca, jaką przygotowałam wraz z mężem. Trzecim współautorem jest architekt Piotr Kudelski - wyjaśnia architekt, prof. Ewa Kuryłowicz, wiceprezes zarządu pracowni Kuryłowicz & Associates.

Nawiązanie do wiersza

Rzeźba - obelisk ma być wysoka na ok. 280 cm. Składa się z dwóch części. Od dołu ku górze granitowa forma ma wykończenie przypominające popiół. U wierzchołka znaleźć ma się odlew z białego szkła o wyostrzonych krawędziach, wyglądający niczym diament. - Szukając sylwetki obelisku wzorowaliśmy się na kształcie samolotu typu Stealth, który jest niewykrywalny dla radarów - Wyjaśnia Ewa Kuryłowicz. - Nieregularne kształty pomnika to współczesne nawiązanie do metafizyczności i często nieuchwytnej płaszczyzny przekazów Jana Pawła II - dodaje.

A skąd popiół i diament? - To nawiązanie do wiersza Cypriana Kamila Norwida i słów: „/.../gwiaździsty dyjament, wiekuistego zwycięstwa zaranie/.../" - tłumaczy projektantka. - Cytat ten pozwala ujrzeć Błogosławionego Jana Pawła II jako uosobienie nadziei na zwycięstwo słowa, które głosił i, które tak chętnie słuchane za jego życia, powinno być ważne dla ludzi wiecznie.

Zielonkawy odcień

Na rzeźbie ma znaleźć się też napis: "W tym miejscu 9 czerwca 1991 roku podczas IV pielgrzymki do Ojczyzny Papież Błogosławiony Jan Paweł II odprawił Mszę Świętą i spotkał się z mieszkańcami Warszawy. Wdzięczni mieszkańcy Powiśla".

Architekci nie wzięli za swoją pracę ani grosza. Pracowali wiosną tego roku, przed śmiercią profesora Stefana Kuryłowicza, który zginął w katastrofie awionetki.

PRZECZYTAJ TEKST KAROLA KOBOSA O PRACACH ARCHITEKTA

Na razie nie wiadomo jednak, kiedy powstanie papieski obelisk. Na prośbę pomysłodawców Zarząd Terenów Publicznych oszacował wstępne koszty na ok. 79 tys. zł. - Chodzi o fundamenty, ułożenie nawierzchni i sam materiał – wylicza Renata Kaznowska, dyrektor Zarządu Terenów Publicznych - Użyty miałby być kamień impala. Charakteryzuje się tym, że jak spojrzymy na niego pod światło, to widać zielonkawy odcień. Sam kamień jest dosyć ciemny - dodaje.

Szukają pieniędzy

ZTP nie mówi pomysłowi "nie", ale zastrzega, że potrzebne są pozwolenia m.in. z biura architektury i stołecznego konserwatora. Komitet budowy pomnika zapewnia, że wnioski złoży.

Pieniądze mają pochodzić między innymi ze zbiórki przeprowadzonej w ramach Dekanatu Świętokrzyskiego. - Liczymy również, że znajdziemy sponsora, który sfinansuje pomnik - mówi Cecylia Melnik.

KONTAKT DO PARAFII

Andrzej Rejnson