Papcio Chmiel odzyska Tytusa, Romka i A'Tomka? Decyzja sądu

Najnowsze

TVN24Pełnomocnik Papcia Chmiela o wyroku sądu I instancji

To pierwszy krok do wyjaśnienia głośnej sprawy zaginionych oryginałów XIV księgi "Tytusa, Romka i A'Tomka", które pojawiły się na jednej z aukcji internetowych. Osoby, które weszły w ich posiadanie chciały stać się właścicielami przez "zasiedzenie". Sąd w poniedziałek ten wniosek oddalił.

Autorem serii komików jest rysownik Henryk Jerzy Chmielewski - Papcio Chmiel. Oryginały księgi XIV zaginęły 26 lat temu. Na ich trop udało się trafić w 2014 roku. Ale ich aktualni posiadacze nie uważali, że powinni je zwrócić.

Wystąpili z wnioskiem do sądu. "Zgodnie z opisanym w Kodeksie cywilnym prawem zasiedzenia, w przypadku posiadania rzeczy ruchomej w dobrej wierze przez okres trzech lat, nabywa się jej własność. Na dzisiejszej rozprawie sąd wydał wyrok, w którym uznał, że posiadacze plansz z komiksu 'Tytus, Romek i A'Tomek. Księga XIV' nie spełnili wszystkich kryteriów nabycia rzeczy w ramach zasiedzenia" - podało wydawnictwo Prószyński Media.

Zdaniem wydawnictwa, oznacza to, że Papcio Chmiel wygrał proces sądowy i został uznany prawowitym właścicielem plansz. Ale wyrok nie jest prawomocny.

Znalezione na śmietniku?

Sprawa oryginałów wyszła na jaw, gdy do rysownika zadzwoniono z domu aukcyjnego DESA z pytaniem, czy sprzedawał jakieś oryginały prac. "Zaprzeczyłem i bardzo się ucieszyłem, że plansze się odnalazły. Ale okazało się, że ci, którzy je przywłaszczyli, oddali sprawę do sądu" - mówił wówczas. Jak informował wtedy, osoby, które próbują uzyskać prawa do jego prac twierdzą, że znalazły je na śmietniku i "przechowały".

Jak donosiły media, do sądu wystąpiło w tej sprawie dwóch mężczyzn Paweł K. i Mariusz N., którzy wcześniej próbowali sprzedać plansze w internecie, a potem na aukcji za 300 tys. zł.

"Część życia"

Sąd w poniedziałek wniosek o zasiedzenie oddalił" - poinformowała PAP Joanna Adamowicz z biura prasowego Sądu Okręgowego Warszawa-Praga.

Jak mówi mecenas Przemysław Zalasiński, pełnomocnik Chmielewskiego, "sprawiedliwość zwyciężyła". - Pan Henryk jest bardzo związany ze swoimi pracami, bohaterami i projektami. To jest część jego życia. Dlatego na początku bardzo się ucieszył, że rysunki się odnalazły. Niestety, nie spodziewał się, że są ludzie, którzy chcą to wszystko przejąć - mówił po rozprawie. - Sąd prawidłowo ocenił, że do zasiedzenia nie mogło dojść, nie zostały spełnione przesłanki. Pan, który znalazł prace Henryka Chmielewskiego, nie wiedział nawet co to jest. Bardzo się cieszymy z tego orzeczenia - przyznał mec. Zalasiński.

Rysownik, artysta-plastyk Henryk Jerzy Chmielewski urodził się w 1923 r. w Warszawie. Podczas II wojny brał udział w powstaniu warszawskim. Przygodę z komiksem rozpoczął w 1947 r., rysując dla "Świata Przygód", potem współpracował z harcerskim "Światem Młodych". W 1966 r. ukazał się pierwszy, wydany osobno, album opowiadający historię trójki przyjaciół: Tytusa, Romka i A'Tomka. Przez szereg lat wydano 31 ksiąg z przygodami kultowych bohaterów oraz kilka albumów.

Zobacz materiał Faktów Ekstra TVN o pracy Papcia Chmiela:

Maciej Mazur rozmawia z Papciem ChmielemFakty Ekstra TVN

PAP/sk