Przygotuj się na:

MECZ NA STADIONIE NARODOWYM

We wtorek na Stadionie Narodowym reprezentacja Polski zagra ze Słowenią. To oznacza utrudnienia dla mieszkańców, szczególnie na Saskiej Kępie. Kibice pojadą komunikacją miejską za darmo.

"Pałowanie" na Białołęce

Warszawa

film Marcin Gula/tvnwarszawa.pl

Interesantów, którzy przyszli dziś do urzędu dzielnicy Białołęka przywitał widok żołnierzy grzejących się przy koksowniku i wozów opancerzonych SKOT na parkingu. Nagle z balkonu tajemniczy mężczyzna zaczął krzyczeć "Solidarność" i "Precz z komuną!". Mundurowi ukarali go ostrym pałowaniem.

Zmartwionych losem działacza Solidarności, pragniemy uspokoić. Mężczyźnie nic złego się nie stało. Miał odpowiednie ochraniacze, bo całe zajście było tylko inscenizacją. - Odtwarzamy jednostkę wojskową ze stanu wojennego. W ten sposób przypominamy 30. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego - tłumaczył Rafał Zandberg z grupy rekonstrukcyjnej.

Dramatyczne wspomnienia

Reakcje były zazwyczaj pozytywne, szczególnie młodych. - Angażują się, oglądają sprzęt, dzieci chcą sobie robić zdjęcia, dorośli zresztą też. Często dzielą się wspomnieniami z okresu stanu wojennego. To bywają dramatyczne historie, niektórzy opowiadają, że byli internowani czy pałowani - tłumaczy Zandberg.

Sesja w więzieniu

Grupa rekonstrukcyjna pojawiła się tam z inicjatywy urzędników. To na terenie dzisiejszej Białołęki uwięzieni zostali działacze Solidarności, także ci najbardziej znani: Bronisław Komorowski, Jacek Kuroń czy Bronisław Geremek. Dlatego na terenie aresztu odbyła się dziś uroczysta sesja rady dzielnicy. Odsłonięto tablicę poświęconą internowany.

- Białołęka jest młodą dzielnicą. Przeważają mieszkańcy między 25 a 35 rokiem życia. Chcemy przypomnieć im o tamtych wydarzeniach - podsumowała Bernadetta Włoch-Nagórny, rzeczniczka dzielnicy.

fot. Marcin Gula/tvnwarszawa.pl

bako/par